Polski dziennikarz brutalnie pobity w Wenezueli przez „szwadrony śmierci”. Założyli mu worek na głowę i katowali

Błażej Makarewicz
16.03.2019 00:24
Polski dziennikarz brutalnie pobity w Wenezueli przez „szwadrony śmierci”. Założyli mu worek na głowę i katowali
fot. AFP/EastNews

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Tomasz Surdel, relacjonujący dramatyczne wydarzenia z Wenezueli, został brutalnie pobity przez członków FAES – reżimowych szwadronów śmierci. "Nie zgadzamy się z faktem tak brutalnej agresji, której ofiarą był polski dziennikarz Tomasz Surdel" – powiedział przywódca opozycji Juan Guaido. Sprawą zajął się polski konsul w Caracas.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Surdel został zatrzymany w Caracas przez FAES – niepodlegające pod MSW, wenezuelskie szwadrony śmierci, powołane przez reżim Nicolasa Maduro do rozbijania opozycji. Jak dodał, mężczyźni „byli uzbrojeni po zęby”.

Zobacz także

Dziennikarz najpierw został poproszony o wylegitymowanie się. Po kilku nerwowych minutach, mężczyźni „w czarnych mundurach”, kazali mu wyjść z samochodu, twierdząc, że chcą mu zadać jeszcze kilka pytań.

Gdy Surdel wyszedł z samochodu, mężczyźni założyli mu na głowę worek i zaczęli bić. Następnie przystawili mu do głowy broń. Jeden z napastników nacisnął spust. Pistolet był jednak nienaładowany.

Zobacz także

Zdjęcie pobitego dziennikarza opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Surdel ma opuchnięte wargi, rozbity nos, ale na szczęście nie ma żadnych złamań. 

Do sprawy pobicia polskiego dziennikarza odniósł się przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaido. "Nie zgadzamy się z faktem tak brutalnej agresji, której ofiarą był polski dziennikarz Tomasz Surdel”. Jak dodał, ci, którzy doprowadzili do tej sytuacji, muszą wiedzieć, że "rozpoczyna się okres sprawiedliwości".

Sprawę skomentował także International Press Institute. "IPI potępia przerażający atak i domaga się, aby sprawcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności" – napisano w komunikacie.

Zobacz także

Wiceszef polskiego MSZ Piotr Wawrzyk zapewnił, że Surdel może liczyć na pełną pomoc konsularną, a sprawą zajmuje się konsul w Caracas.

RadioZET.pl/GazetaWyborcza/Reuters/Twitter/BM