Zamknij

Wciąż bez porozumienia ws. Turowa. Premier Czech: "Nie można podpisać umowy"

26.01.2022 23:49
Turów. Premier Czech o braku porozumienia
fot. TOMASZ GOLLA/AGENCJA SE/East News

Negocjacje z Polską w sprawie kopalni węgla brunatnego "Turów" nie zostały jeszcze zakończone i nie można podpisać umowy - powiedział w środę 26 stycznia po posiedzeniu rządu szef czeskiego gabinetu Petr Fiala. Zapowiedział kontynuowanie rozmów, najprawdopodobniej na szczeblu premierów. Wskazał kwestie, które uniemożliwiają zakończenie sporu.

Premier Czech potwierdził, że spór z Polską o kopalnię Turów pozostaje nierozwiązany, mimo wielu rund negocjacji, z których ostatnia odbyła się w styczniu między ministrami środowiska obu państw.

Szef czeskiego rządu wskazał, że głównymi problemami pozostają: wysokość rekompensaty finansowej i długość nadzoru sądowego nad przestrzeganiem porozumienia. Swoim wystąpieniem rozwiał niedawny optymizm minister klimatu i środowiska rządu RP Anny Moskwy, która wieściła niechybne porozumienie.

Spór o Turów nierozwiązany. "Umowa nie może być jeszcze podpisana"

- Nie jesteśmy w stanie podpisać umowy. Negocjacje będą kontynuowane. Poszukamy rozwiązania prawdopodobnie z udziałem premierów obu krajów – stwierdził premier Czech. Nie podał przy tym żadnych ewentualnych terminów kolejnych polsko-czeskich spotkań.

Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody. W argumentacji Czesi skarżą się także na hałas i pył związany z działalnością kopalni.

Czeski projekt umowy, który na posiedzeniu gabinetu przedstawiała minister środowiska Anna Hubaczkova, zakłada rekompensatę dla Pragi w wysokości 50 mln euro za szkody spowodowane w wyniku działalność kopalni. Polska oferuje 40 mln euro. Spór toczy się również o czeskie żądanie dziesięcioletniego nadzoru sądowego. Warszawa mówi o dwóch latach. – To sprawy, które są nadal otwarte, w których nie ma porozumienia między czeską a polską stroną – powiedział Fiala. Jego zdaniem, inne problemy mają charakter techniczny i są przedmiotem rozmów ministerstw obu krajów.

Od jesieni 2021 roku, wobec niezastosowania się Polski do wyroku TSUE ws. niezamknięcia kopalni (Czechy wniosły skargę do unijnego Trybunału), UE nalicza karę – 0,5 miliona euro za każdy dzień funkcjonowania kopalni. Polski rząd deklaruje, że płacić kary nie zamierza. Opinia rzecznika generalnego Trybunału ma zostać ogłoszona 3 lutego br. Czeska strona zapowiada, że osiągnięcie porozumienia z Polską będzie oznaczać wycofanie skargi złożonej do TSUE.

RadioZET.pl/PAP - Piotr Górecki

C