Zamknij

Biden: Trump wykorzystał armię przeciwko obywatelom

02.06.2020 12:23
Joe Biden
fot. ImagePressAgency/face to face/FaceToFace/REPORTER

Rywal Donalda Trumpa w tegorocznych wyborach prezydenckich Joe Biden oskarżył głowę państwa o wykorzystanie wojska „przeciwko Amerykanom”. Trumpa potępił też b. prezydent Barack Obama, który pochwalił ludzi protestujących pokojowo. W nocy wojsko i policja użyły gazu łzawiącego do tłumienia protestów w Waszyngtonie.

Policja i Gwardia Narodowa USA używają coraz ostrzejszych środków w reakcji na niekończące się zamieszki. W miastach w całym kraju przechodzi fala buntu, którego zarzewiem była śmierć w Minneapolis 46-letniego George'a Floyda, uduszonego przez policjanta. Obok pokojowych manifestacji co agresywniejsi mieszkańcy plądrują sklepy, niszczą budynki i samochody.

Coraz twardsze reakcje służb dzielą też polityków krajowych. Za namową prezydenta Donalda Trumpa tłum na ulicach Waszyngtonu rozganiali policjanci i Gwardia Narodowa. W ciągu minionej nocy użyto gazu łzawiącego, nad miastem latały helikoptery.

Joe Biden uderza w Trumpa. "Wyprowadził wojsko przeciw Amerykanom"

Sprawą oburzony jest Joe Biden. Rywal Trumpa w zbliżających się wyborach prezydenckich. Pod swoim wpisem w mediach społecznościowych zamieścił informację radia publicznego NPR:

Zobacz także

On wykorzystuje amerykańską armię przeciwko Amerykanom. Wobec pokojowo demonstrujących użył gazu łzawiącego i strzelał gumowymi kulami

- pisał Joe Biden.

I dodał, że "musimy go pokonać, ale możemy tego dokonać (w wyborach prezydenckich, przyp.) tylko razem".

Zamieszki w USA skomentował też były prezydent kraju Barack Obama. Potępił stosowanie przemocy podczas demonstracji przeciwko nierównościom rasowym i nadmiernemu używaniu siły przez policję, chwaląc działania osób manifestujących pokojowo.

Niewielka mniejszość narażała ludzi na niebezpieczeństwo i szkodziła społecznościom, którym protesty mają pomóc

- pisał Obama w serwisie blogowym Medium.

Użycie przemocy skwitował dosadnym stwierdzeniem o „pogłębieniu zniszczenie dzielnic, którym często i tak brakuje usług i inwestycji, odwracając uwagę od większej sprawy”.  

Trump wzywa wojsko i gani gubernatorów za bierność

Trump wezwał w poniedziałek gubernatorów do wykorzystania oddziałów Gwardii Narodowej przeciwko wandalizmowi w trakcie protestów. Zapowiedział, że jeśli władze stanowe i miejskie nie zaprowadzą porządku, to do pomocy wezwie amerykańskie wojsko.

Tak jak w poprzednie noce protestujący w poniedziałkowy wieczór zgromadzili się na placu Lafayette'a przed Białym Domem. Tłum przy użyciu gazu łzawiącego rozproszono, po czym prezydent Trump wyszedł na chwilę przed położony naprzeciwko jego rezydencji episkopalny kościół św. Jana. W Waszyngtonie wprowadzono wczoraj o godz. 19 czasu lokalnego godzinę policyjną.

Dla wielu obywateli zabicie Afroamerykanina nie było odosobnionym incydentem, ale przykładem systemowego przyzwolenia na przesadną agresję policji, szczególnie wobec osób czarnoskórych.

Trump zapewnił w poniedziałek, że wszyscy Amerykanie są „słusznie oburzeni” zabójstwem Floyda. Nie sprzeciwił się protestującym pokojowo, jednak potępił tych, którzy uciekają do wandalizmu i plądrowania,

RadioZET.pl/PAP