Zamknij

USA postawiło Kremlowi ultimatum. "Rosja trzyma Ukrainie pistolet przy głowie"

PAP
05.01.2022 21:04
Annalena Baerbock i Anthony Blinken
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Nord Stream 2 nie zostanie uruchomiony, jeśli Rosja wznowi agresję przeciwko Ukrainie - zasugerował szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken. W środę spotkał się z szefową dyplomacji Niemiec Annaleną Baerbock. Deklaracja Blinkena padła na kilka dni przed początkiem negocjacji rosyjsko-amerykańskich.

Nord Stream 2, gazociąg budowany wspólnie przez Rosję i Niemcy, może zostać objęty sankcjami. - Obecnie przez ten gazociąg nie płynie gaz i jeśli Rosja wznowi agresję przeciwko Ukrainie, z pewnością bardzo trudno będzie oczekiwać, że gaz popłynie przez (NS2) w przyszłości - powiedział Blinken podczas konferencji prasowej po rozmowach z Baerbock w Waszyngtonie. Dodał, że Rosji nie uda się wykorzystać projektu jako środka nacisku w stosunku do Zachodu i w rzeczywistości jest to środek nacisku Europy przeciwko Rosji.

Zapytana o tę samą sprawę, szefowa niemieckiej dyplomacji nie odpowiedziała wprost, zaznaczyła jednak, że nowy rząd w Berlinie podtrzymuje zobowiązania powzięte w lipcowym wspólnym oświadczeniu rządów USA i Niemiec. Mówi ono o podjęciu "skutecznych środków", w tym o ograniczeniu eksportu surowców za pomocą wszystkich rurociągów z Rosji, w przypadku wznowionej agresji przeciwko Ukrainie lub używania przez Moskwę energii jako broni.

Nord Stream 2 pozostanie pusty? Warunkiem rozwiązanie napięć wokół Ukrainy

Komentując wypowiedź kanclerza Niemiec Olafa Scholza o tym, że NS2 jest projektem ekonomicznym, Baerbock przyznała, że w przeszłości inaczej artykułowała swoje poglądy na temat projektu niż nowy szef rządu, podkreśliła jednak, że w rzeczywistości jego i jej wypowiedzi "opisują tę samą sytuację".

- Umowa koalicyjna nowego rządu jasno mówi, że jeśli chodzi o projekty energetyczne w Niemczech, co dotyczy też Nord Stream 2, to podlegają one europejskiemu prawu energetycznemu w duchu i w rzeczywistości - i dlatego federalna agencja (Bundesnetzagentur - przyp. red.) zawiesiła proces certyfikacji (gazociągu - przyp. red.) - powiedziała Baerbock.

Szefowa niemieckich Zielonych odniosła się też do doniesień niemieckiej prasy o planach Scholza w sprawie "nowego startu" w relacjach z Rosją. Jak przekonywała, kanclerzowi chodzi o to, by w obecnej kryzysowej sytuacji ponownie spróbować rozwiązać problemy z Rosją w rozmowach, które dotąd nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, m.in. w formacie normandzkim i na forum Rady NATO-Rosja.

Blinken zapowiedział, że podczas nadchodzącej serii rozmów dyplomatycznych - bilateralnych z Rosją, na forum Rady NATO-Rosja i OBWE - USA zamierzają wyłożyć Rosji własne uwagi m.in. co do rosyjskich inwazji na Ukrainie, Mołdawii i Gruzji czy użycia broni chemicznej. Dodał, że rozmowy nie mają wielkich szans na powodzenie w sytuacji, kiedy "Rosja przykłada Ukrainie pistolet do głowy". Zaznaczył, że tylko deeskalacja daje szanse na dokonanie postępów. Powtórzył również, że nie będzie rozmów o bezpieczeństwie Europy bez udziału Europejczyków.

Amerykański dyplomata podkreślił, że USA i europejscy sojusznicy bardzo szczegółowo konsultowali się na temat wprowadzenia sankcji, które będą miały "ogromne konsekwencje" dla rosyjskiej gospodarki, jeśli Kreml zdecyduje się ponownie napaść na Ukrainę.

RadioZET.pl/PAP - Oskar Górzyński

C