Nieoficjalnie: USA wyślą na Bliski Wschód kilka tysięcy dodatkowych żołnierzy

03.01.2020 22:25
USA
fot. PAP/EPA

Stany Zjednoczone wysyłają dodatkowo na Bliski Wschód około 3 tys. żołnierzy swej 82. dywizji powietrznodesantowej w związku ze wzrostem zagrożenia dla amerykańskich sił w regionie - poinformowali w piątek cytowani przez agencję Reutera anonimowi przedstawiciele władz USA. Ma to być konsekwencją zabicia w amerykańskim ataku rakietowym irańskiego generała Kasema Sulejmaniego. 

Według nich, będzie to uzupełnienie około 750 żołnierzy, którzy wcześniej w tym tygodniu przybyli do Kuwejtu. Rozmówcy agencji Reutera zastrzegli jednak, żeby dziennikarze nie ujawniali ich tożsamości. Od maja ubiegłego roku Stany Zjednoczone zwiększyły liczebność swych wojsk na Bliskim Wschodzie o około 14 tys. ludzi.

Agencja Reutera poinformowała również w piątek jako pierwsza, że z uwagi na obecną sytuację minister obrony USA Mark Esper zrezygnował z urlopu, na jaki miał się udać jeszcze w styczniu.

Kasem Sulejmani nie żyje

Iran zapowiedział zbrojny odwet za zabicie w nocy z czwartku na piątek w Bagdadzie w amerykańskim ataku rakietowym szefa operacji zagranicznych irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, generała Kasema Sulejmaniego. Jak pisze Reuters, oznacza to dramatyczną eskalację toczącej się na Bliskim Wschodzie niejawnej wojny między Iranem z jednej strony, a USA i ich sojusznikami - przede wszystkim Izraelem i Arabią Saudyjską - z drugiej.

Zobacz także

Generał Sulejmani i jeden z dowódców proirańskiej milicji irackiej Abu Mahdi al-Muhandis zostali w nocy z czwartku na piątek zabici w Bagdadzie w ostrzale rakietowym sił USA. Ataku dokonano z użyciem dronów i zginęło w nim łącznie osiem osób, a dziewięć zostało rannych. 

Protesty w Iranie i komentarz Trumpa

Po tej śmierci na ulice Teheranu w antyamerykańskim proteście wyszło kilkadziesiąt tysięcy osób. Duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ogłosił trzy dni żałoby narodowej i zagroził: "Na przestępców, którzy zabili generała Sulejmaniego, czeka surowa zemsta".

Zobacz także

Donald Trump do ataku w Bagdadzie odniósł się na Twitterze. Najpierw w lakonicznym wpisie stwierdził, że Iran "nigdy nie wygrał wojny, ale nigdy nie przegrał negocjacji", później dodał, że Sulejmani "zabił tysiące Amerykanów".

RadioZET.pl/PAP