Przerwali transmisję z konferencji Trumpa po...7 minutach. "Nie mówi prawdy"

27.09.2019 17:29
Donald Trump
fot. PAP/EPA

Bezprecedensową decyzję podjęła amerykańska stacja MSNBC, która po zaledwie siedmiu minutach przerwała transmisję wystąpienia Donalda Trumpa. Zdaniem dziennikarzy, prezydent USA nie mówił prawdy na temat śledztwa ws. ew. impeachmentu. 

Konferencja Trumpa, którą zorganizował podczas forum ONZ w Nowym Jorku, działań Kongresu Stanów Zjednoczonych. Przypomnijmy, że izba niższa amerykańskiego parlamentu wszczęła śledztwo ws. ewentualnego impeachmentu Trumpa.

Śledztwo Kongresu ws. ew. impeachmentu

Zdaniem reprezentujących Partię Demokratyczną (a więc parlamentarną większość) kongresmenów, prezydent w rozmowie telefonicznej wywierał naciski na przywódcę Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego, aby ten wszczął śledztwo przeciw byłemu wiceprezydentowi (i prawdopodobnemu rywalowi Trumpa w przyszłorocznych wyborach prezydenckich) Joe Bidenowi oraz jego synowi Hunterowi. 

Zobacz także

Rozmowa telefoniczna Zełenskiego z Trumpem odbyła się w lipcu, po zamrożeniu amerykańskiej pomocy finansowej dla Ukrainy wartej 400 mln dolarów. Treść rozmowy Biały Dom opublikował w środę. Jej przekazania domagała się Izba Reprezentantów USA, która we wtorek wszczęła dochodzenie mające wykazać, czy Trump powinien zostać odsunięty od władzy. 

Zobacz także

Sprawa dotyczy śledztwa na temat działalności Bidena juniora, który był zatrudniony w ukraińskiej firmie gazowej Burisma Holdings. Zasiadał on w radzie nadzorczej tej kompanii w czasie, gdy jego ojciec, wówczas wiceprezydent USA, wzywał do dymisji ukraińskiego prokuratora, który prowadził śledztwo dotyczące Burisma Holdings. W czwartek Zełenski oświadczył, że Trump nie prosił go o pozwolenie na publikację ich rozmowy. Powiedział też, że myślał, iż Amerykanie opublikują jedynie swoją część tej konwersacji.

Telewizja przerywa transmisję konferencję Trumpa

Czwartkowe wystąpienie było transmitowane na żywo przez wszystkie ogólnokrajowe amerykańskie stacje telewizyjne, m.in. Fox News czy CNN. I przez większość z nich w całości - z wyjątkiem jednej. MSNBC przerwało bowiem transmisję po zaledwie siedmiu minutach od rozpoczęcia przemówienia prezydenta. 

- Naprawdę nie lubimy tego robić, ale prezydent nie mówi prawdy - w tych słowach zwróciła się do widzów prezenterka programu Nicole Wallace. Chwilę później dodała: - To, co Trump robi, to próba odwrócenia uwagi od sprawy własnego impeachmentu. Komentatorzy medialni zwrócili uwagę, że decyzja o przerwaniu transmisji była bezprecedensowa. 

RadioZET.pl/wyborcza.pl/Twitter/PAP