Zamknij

Obama i Clinton obwiniają Trumpa o wzniecenie przemocy na Kapitolu

07.01.2021 08:33
Barack Obama
fot. FR170512 AP /Associated Press /East News

Donald Trump wzniecił przemoc w Waszyngtonie poprzez ciągłe, bezpodstawne kłamstwa na temat wyniku wyborów - skomentował w oświadczeniu były prezydent USA Barack Obama. To Trump rozpalił ten ogień - przekazał na Twitterze były prezydent Bill Clinton.

Zamieszki w Waszyngtonie. "Historia słusznie zapamięta dzisiejszą przemoc na Kapitolu, wznieconą przez urzędującego prezydenta, który nadal głosi bezpodstawne kłamstwa na temat wyniku legalnych wyborów, jako moment wielkiej hańby i wstydu dla naszego narodu" - napisał Obama w opublikowanym na Twitterze oświadczeniu.

Były prezydent dodał, że nie można się oszukiwać, że wydarzenia w Waszyngtonie były całkowitą niespodzianką. Doprowadziła do nich postawa części polityków Partii Republikańskiej i sprzyjających im mediów, które głosiły coraz bardziej oderwaną od rzeczywistości narrację i nie chciały przyznać wyborczego zwycięstwa Joe Bidenowi - wyjaśniał Obama.

Zamieszki w Waszyngtonie. Obama: prezydent Donald Trump wzniecił przemoc

Według byłego prezydenta republikańscy politycy mogą teraz kontynuować to zachowanie "podsycając wściekłe płomienie" lub postarać się je gasić. "Mogą wybrać Amerykę" - podkreślił.

Obama zaznaczył, że jest podbudowany zachowaniem wielu członków Partii Republikańskiej, na szczeblu lokalnym i ogólnokrajowym, którzy "odmówili zastraszenia i honorowo wywiązywali się ze swoich obowiązków". Wezwał też wszystkich Amerykanów do wspierania prezydenta-elekta Bidena w "przywróceniu wspólnego celu naszej polityce".

Zobacz także

"Dziś stanęliśmy w obliczu bezprecedensowej napaści na nasz Kapitol, naszą Konstytucję i nasz kraj; była ona napędzana ponad czterema latami toksycznej polityki szerzącej celową dezinformację, siejącej nieufność do naszego systemu i stawiającej Amerykanów przeciwko sobie" - napisał na Twitterze Clinton.

Ten ogień został rozpalony przez Trumpa i jego najbardziej zagorzałych zwolenników, wielu z nich w Kongresie, którzy chcieli obalić wyniki wyborów, które przegrał - kontynuował były prezydent. Dodał, że wybory prezydenckie były wolne, liczenie głosów przebiegało uczciwie, a ich rezultat jest ostateczny i pokojowy proces przekazania władzy musi być kontynuowany.

RadioZET.pl/ PAP/ Twitter