"U nas wszystko jest możliwe". Pierwsze słowa Zełeńskiego po ogłoszeniu wyników. Poroszenko uznał swoją porażkę

21.04.2019 19:38
Zełeński
fot. PAP/EPA

Wołodymyr Zełenski, aktor i showman, który według sondaży exit poll zwyciężył w niedzielę w II turze wyborów prezydenckich na Ukrainie, obiecał, że nigdy nie zawiedzie tych, którzy na niego głosowali, i zwrócił się do narodów byłego ZSRR. Przemówił także ustępujący szef państwa Petro Poroszenko.

- Póki nie jestem jeszcze prezydentem, mogę to powiedzieć. Zwracam się do mieszkańców wszystkich państw byłego Związku Radzieckiego: popatrzcie na nas – wszystko jest możliwe – oświadczył.

Zobacz także

Sondaż, przeprowadzony przed lokalami wyborczymi w czasie głosowania przez konsorcjum ośrodków socjologicznych Narodowy Exit Poll wykazał, że Zełenski otrzymał 73,2 procent poparcia. Jego rywal, prezydent Petro Poroszenko uzyskał 25,3 procent głosów. 

Poroszenko gratuluje i deklaruje, że pozostanie w polityce

- Nigdy się nie poddawaj – podkreślił Poroszenko w pierwszym wystąpieniu po porażce, które wygłosił w swoim sztabie wyborczym. Zapowiedział, że zadzwoni do swojego oponenta z gratulacjami.

- W przyszłym miesiącu odejdę ze stanowiska głowy państwa. Tak zdecydowała większość Ukraińców i ja przyjmuję tę decyzję. Opuszczę swoje biuro, lecz nie odejdę z polityki. Bo nasza ekipa ma obronić zdobycze, które wywalczyliśmy: europejską i euroatlantycką strategię, te cele, które są teraz zagrożone" – powiedział ustępujący (jego kadencja upływa 7 czerwca) szef państwa.

RadioZET.pl/PAP/Gazeta.pl