Von der Leyen zapowiada bardziej stanowczą walkę o praworządność

10.07.2019 16:49
Von der Leyen zapowiada bardziej stanowczą walkę o praworządność
fot. EastNews

Kandydatka na przyszłą szefową Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opowiedziała się w środę w PE za stworzeniem mechanizmu pomagającego utrzymywać praworządność w państwach Unii Europejskiej. Zdeklarowała, że jej podejście do tego problemu będzie bardziej stanowcze niż obecnej KE.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Sądzę, że powinniśmy mieć mechanizm, zapewniający przejrzyste monitorowanie tego, czy praworządność jest utrzymywana w państwach członkowskich" - powiedziała dziś w Brukseli Ursula von der Leyen - kandydatka na szefową Komisji Europejskiej.

Choć kandydatka starała się mówić ogólnie, w drażliwych kwestiach pytania europosłów zmusiły ją do złożenia jednoznacznych deklaracji. Tak stało się, gdy holenderska deputowana Sophie in't Veld zażądała, by von der Leyen powiedziała, czy będzie bardziej stanowcza niż poprzednia Komisja w działaniach na rzecz demokracji, podważania praworządności i praw podstawowych. Niemka odpowiedziała na to pytanie twierdząco. Zapowiedziała również, że nie będzie unikała politycznej odpowiedzialności za działania w tym obszarze, zasłaniając się oczekiwaniem na decyzje unijnego Trybunału.

Zobacz także

Von der Leyen tłumaczyła, że mechanizm monitorowania praworządności jest potrzebny m.in. z tego powodu, że żadne z państw członkowskich nie jest idealne. Z jej słów wynika, że mechanizm taki miałby polegać na wzajemnym porównywaniu sytuacji w poszczególnych krajach członkowskich, by KE "mogła działać w przypadku deficytów dotyczących praworządności w krajach członkowskich".

Uważam, że byłoby lepiej, gdybyśmy identyfikowali jakiekolwiek naruszenia czy deficyty natychmiast i podejmowali działania. Ja mam zaufanie do naszego wymiaru sprawiedliwości i chciałabym go dalej podbudowywać.

Ursula von der Leyen

Jak wskazała, w jej podejściu nie chodzi o wytykanie nikogo palcem, ale rozwiązywanie w przejrzystym dla wszystkich procesie problemów, które wiążą się z nieprzestrzeganiem zasad rządów prawa.

Zobacz także

Von der Leyen zapowiedziała, że pierwszym wiceprzewodniczącym jej Komisji zostanie Frans Timmermans, który był kandydatem wiodącym socjalistów na stanowisko przewodniczącego KE. Ważną pozycję według jej słów będzie miała w KE również Margrethe Vestager, która była kandydatką wiodącą liberałów. Niejasność w określeniu, czy Vestager będzie miała dokładnie taką samą pozycję jak Timmermans spowodowała spięcia podczas posiedzenia.

RadioZET.pl/PAP