Gorąco w Wenezueli. Guaido: rozpoczęła się "końcowa faza" odsunięcia Maduro od władzy

30.04.2019 16:35
Guaido
fot. Twitter/Juan Guaido

Przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaido oświadczył we wtorek, że rozpoczęła się "końcowa faza" jego planu odsunięcia od władzy Nicolasa Maduro, i wezwał Wenezuelczyków oraz armię do poparcia go, aby zakończyć "uzurpację" Maduro.

- Narodowe siły zbrojne podjęły właściwą decyzję i liczą na poparcie wenezuelskiego narodu - mówił Guaido w nagraniu wideo zamieszczonym na jego koncie na Twitterze. Na nagraniu, które zostało zrobione w bazie lotniczej La Carlota w Caracas, Guaido przemawiał w towarzystwie kilku osób w wojskowych mundurach oraz opozycyjnego polityka Leopoldo Lopeza, który od prawie dwóch lat przebywa w areszcie domowym.

Odnosząc się do tego nagrania, minister informacji Wenezueli Jorge Rodriguez napisał na Twitterze, że rząd mierzy się z małą grupką "wojskowych zdrajców", którzy usiłują wzniecić pucz.Na środę w Wenezueli planowane są bowiem demonstracje, w tym - jak zapowiedział Guaido - "największy marsz w historii Wenezueli".

Z kolei Lopez poinformował, że został uwolniony przez armię na polecenie Guaido - przewodniczącego parlamentu, który pod koniec stycznia ogłosił, że tymczasowo przejmuje obowiązki głowy państwa. Niedługo potem pojawiły się informacje o użyciu gazu łzawiącego na drodze w pobliżu bazy La Carlota, a minister obrony zapewnił, że "siły zbrojne pozostają wierne konstytucji i legalnym władzom", mając na myśli Maduro.

Guaido czy Maduro?

Agencja AP informowała, że Guaido z Lopezem wyszli na ulice wraz z niewielką liczbą "silnie uzbrojonych" wojskowych. Agencja Reutera podała z kolei, że w pobliżu bazy La Carlota, podczas wiecu Guaido, słychać strzały.

Reuters cytuje świadków, którzy relacjonują, że trwa wymiana ognia między towarzyszącymi Guaido mężczyznami w mundurach wojskowych a żołnierzami wspierającymi Maduro. Według informacji agencji Guaido towarzyszy około 70 żołnierzy. Z kolei przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego Wenezueli Diosdado Cabello wezwał zwolenników Maduro, by gromadzili się wokół pałacu prezydenckiego.

Zobacz także

Władze lojalne wobec Maduro zapewniają, że w Wenezueli nie dochodzi do przewrotu wojskowego. Cabello mówił, że opozycja nie zdołała przejąć kontroli nad bazą La Carlota, a minister obrony Vladimir Padrino przekonywał, że siły zbrojne "pewnie stoją na straży konstytucji państwowej i legalnych władz", mając na myśli Maduro.

Kryzys polityczny w Wenezueli

W Wenezueli od ponad trzech miesięcy trwa stan faktycznej dwuwładzy. Na fali masowych wystąpień przeciwko prezydentowi Maduro przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Guaido ogłosił się 23 stycznia tymczasowym prezydentem kraju i uznał prezydenturę rywala za nielegalną. Jako pierwsze Guaido za prawowitego reprezentanta Wenezueli uznały Stany Zjednoczone, a ich śladem poszło ok. 50 innych państw, w tym większość członków UE.

Tymczasem hiszpański rząd wezwał we wtorek do unikania rozlewu krwi w Wenezueli, przekonując, że rozwiązaniem kryzysu mogą być jedynie wybory. Rzeczniczka rządu zapewniła zarazem, że Madryt nie wspiera przewrotu wojskowego w Wenezueli.

Władze USA komentują sytuację 

Z kolei doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton podkreślił, że wenezuelska armia musi bronić wenezuelskiej konstytucji i narodu. "Powinna stać za Zgromadzeniem Narodowym i prawowitymi instytucjami, sprzeciwiając się uzurpowaniu demokracji. USA są z narodem Wenezueli" - napisał na Twitterze.

Jednocześnie rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders oświadczyła, że prezydent USA Donald Trump "został poinformowany" o zdarzeniach w Wenezueli i że władze "monitorują sytuację".

"Dziś tymczasowy prezydent Juan Guaido ogłosił rozpoczęcie <Operacion Libertad> (hiszp. operacja wolność). Władze (USA) w pełnie wspierają naród Wenezueli w jego dążeniu do wolności i demokracji" - napisał z kolei - także na Twitterze  -  sekretarz stanu. "Demokracji nie można pokonać" - dodał.

RadioZET.pl/PAP/Twitter