Zamknij

Wielka Brytania: Rząd cofa nowelę o zmianie płci. Wciąż potrzebne będą badania

22.09.2020 23:54
Zmiana płci, Wielka Brytania
fot. GERARD/REPORTER

Nie będzie możliwości prawnej zmiany płci bez badań medycznych w Wielkiej Brytanii. Rząd premiera Borisa Johnsona wycofał się z nowelizacji ustawy o uznawaniu płci, uznając, że zapisy z 2004 roku są „równowagą” w tej kwestii.

Rząd Wielkiej Brytanii wycofał się z noweli, która zakładała możliwość prawnej zmiany płci bez wcześniejszych badań (i zabiegów) medycznych. Rządzący konserwatyści zapowiedzieli za to, że proces będzie przebiegał sprawniej i będzie tańszy.

Nowelę proponował jeszcze poprzedni gabinet, kierowany przez premier Theresy May. Zapis zakładał pozwolenie osobom transseksualnym na zmianę płci w akcie urodzenia bez diagnozy medycznej. Premier May mówiła o tym w 2017 r., że plany nowelizacji ustawy o uznawaniu płci obejmą „usprawnienie i demedykalizację procesu zmiany płci, ponieważ bycie osobą transseksualną nie jest chorobą i nie powinno być traktowane jako takie”.

Wielka Brytania: Zmiana płci zostaje, ale po diagnozie medycznej

Rezygnacja z tych prac oznacza, że osoby domagające się uznania nabytej płci, będą musiały nadal mieć oficjalnie zdiagnozowaną dysforię płciową.

Zobacz także

Minister Liz Truss, w której kompetencjach są też sprawy kobiet i równości, przyznała, że jest jasne, że należy poprawić proces ubiegania się przez osoby transseksualne o certyfikat uznania płci.

Obiecała obniżyć opłatę za ubieganie się o certyfikat uznania płci z obecnych 140 funtów do kwoty nominalnej. Zapowiedziała również, że w celu uproszczenia procesu przeniesiony zostanie on do internetu.

Zobacz także

By zaś takową uzyskać należy przedłożyć w W. Brytanii sprawozdanie lekarskie od uprawnionego pracownika służby zdrowia, z informacjami na temat przeprowadzonego leczenia. Do tego dowody, „żyje się w nowej płci od co najmniej dwóch lat” oraz zgodę współmałżonka/partnera cywilnego na małżeństwo/partnerstwo cywilne i gwarancję, że zamierza się żyć w nowej płci do śmierci.

RadioZET.pl/PAP