Zamknij

"Winne piątki" w czasie lockdownu w biurze Johnsona. "Premier wiedział i zachęcał do tego"

15.01.2022 08:34
Johnson
fot. PAP/EPA

W biurze brytyjskiego premiera na Downing Street regularnie odbywały się alkoholowe spotkania, nazwane "winnymi piątkami", i nie zaprzestano ich po wprowadzeniu restrykcji covidowych, kiedy spotkania towarzyskie były zakazane - ujawnił w piątek "Daily Mirror". To kolejne doniesienie w sprawie skandalu związanego z organizacją impreza alkoholowych w otoczeniu Johnsona w trakcie lockdownu. 

To już kolejna w ujawniona w sprawa poważnie obciążająca Borisa Johnsona w ciągnącym się od kilku tygodni skandalu wokół nieformalnych spotkań towarzyskich i imprez na Downing Street w czasie restrykcji. W grudniu premier Wielkiej Brytanii potwierdził, że wziął udział w spotkaniu w jego rezydencji podczas twardego lockdownu w maju 2020 roku.

Natomiast w piątek "Daily Telegraph" podał, że dwie imprezy na Downing Street, w których uczestniczyło łącznie ok. 30 osób, odbyły się 16 kwietnia 2021 r., w wieczór poprzedzający pogrzeb księcia Filipa, męża królowej Elżbiety II. W piątek biuro Johnsona, który tamtego wieczora był poza Londynem, przeprosiło królową, ale stawiane są pytania, dlaczego szef rządu nie zrobił tego osobiście.

Imprezy w czasie lockdownu w biurze B. Johnsona. Premier "zachęcał do tego"

Teraz "Daily Mirror" poinformował, że w biurze brytyjskiego premiera na Downing Street 10 w Londynie regularnie odbywały się alkoholowe spotkania, nazwane "winnymi piątkami", i nie zaprzestano ich po wprowadzeniu restrykcji covidowych, kiedy spotkania towarzyskie były zakazane -

Gazeta dodaje, że Johnson wiedział o tych spotkaniach, w kilku z nich uczestniczył i zachęcał personel do "wyładowywania emocji" w ten sposób. Jak ujawnia "Daily Mirror", "winne piątki" były wpisane w kalendarzach elektronicznych ok. 50 pracowników Downing Street jako regularne wydarzenie między 16:00 a 19:00 w każdy piątek, choć czasami te spotkania przeciągały się nawet do północy.

Jednym ze spotkań, w którym Johnson miał uczestniczyć, było to w dniu 13 listopada 2020 r., czyli wtedy, kiedy z pracy odszedł główny doradca premiera Dominic Cummings, który przegrał wewnętrzną walkę o wpływy. W Londynie obowiązywał wtedy drugi poziom restrykcji covidowych, zgodnie z którym spotkania towarzyskie osób z różnych gospodarstw domowych były w pomieszczeniach zamkniętych zakazane, a na świeżym powietrzu ograniczone do sześciu osób.

Boris zwykł zatrzymywać się na pogawędkę, podczas gdy oni pili drinka. Odbywały się one po drodze do jego mieszkania i drzwi były zazwyczaj otwarte. Wiedział o tym i zachęcał do tego

źródło cytowane przez "Daily Mirror"

"Daily Mirror" opublikował także zdjęcie lodówki kupionej przez personel Downing Street za 142 funtów, aby trzymać w niej wino i piwo na te spotkania. Mieszcząca 34 butelki lodówka miała zostać dostarczona na Downing Street tylnymi drzwiami w dniu 11 grudnia 2020 r.

Odpowiadając na doniesienia "Daily Mirror", rzecznik brytyjskiego premiera nie odniósł się do nich bezpośrednio, a jedynie wskazał na trwające dochodzenie w sprawie ujawnianych przez media domniemanych przypadków regularnego łamania na Downing Street restrykcji covidowych. - Trwa dochodzenie mające na celu ustalenie faktów wokół charakteru spotkań, w tym frekwencji, okoliczności i celu z odniesieniem do przestrzegania wytycznych w tym czasie. Ustalenia zostaną podane do publicznej wiadomości w odpowiednim czasie - powiedział.

RadioZET.pl/PAP (B. Niedziński)

C