Totalny chaos na Wyspach. Johnson chce nowych wyborów

24.09.2019 16:58
Boris Johnson
fot. PAP

Wielka Brytania potrzebuje nowych wyborów parlamentarnych, oświadczył we wtorek premier Boris Johnson, odnosząc się do orzeczenia Sądu Najwyższego, który uznał zawieszenie przez niego parlamentu na pięć tygodni za niezgodne z prawem.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Powinniśmy mieć wybory" - powiedział Johnson dziennikarzom po jednym ze spotkań przy okazji odbywającej się w Nowym Jorku sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wcześniej w rozmowie z BBC zapewnił, że uszanuje orzeczenie Sądu Najwyższego - choć osobiście się z nim nie zgadza - i podkreślił, że jego priorytetem pozostaje doprowadzenie do brexitu w obecnie obowiązującym terminie, czyli 31 października.

Wiadomo, że Boris Johnson nie zrezygnuje ze stanowiska premiera mimo niekorzystnego dla niego orzeczenia Sądu Najwyższego - poinformowało we wtorek cytowane przez Reutersa źródło na Downing Street. Dymisji szefa rządu domaga się cała opozycja.

Zobacz także

Według tego źródła brytyjski premier skróci swój pobyt na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku i tuż po wygłoszeniu przemówienia powróci do kraju, a jeszcze we wtorek wieczorem odbędzie naradę z członkami rządu.

Zobacz także

Na początku września Johnson dwukrotnie złożył wniosek o rozwiązanie parlamentu i rozpisanie przedterminowych wyborów, ale opozycja dwukrotnie go odrzuciła, obawiając się, że ewentualne zwycięstwo Partii Konserwatywnej dałoby premierowi możliwość przeforsowania brexitu bez porozumienia.

RadioZET.pl/BBC/PAP