Zamknij

Putin napisał artykuł o II wojnie światowej. "Wina polskiego kierownictwa"

19.06.2020 12:38
Władimir Putin
fot. Aleksey Nikolskyi/SPUTNIK Russia/East News

Prezydent Rosji Władimir Putin opublikował artykuł poświęcony drugiej wojnie światowej. Utrzymał w nim oskarżenia z grudnia 2019 roku wobec Polski, która – jego zdaniem – była jednym z prowodyrów światowego konfliktu. „Dzisiaj europejscy politycy, a zwłaszcza polscy przywódcy, chcą zamiatać zdradę w Monachium pod dywan” - przytoczył Putin.

Władimir Putin przygotował publikację na 75. rocznicę zakończenia drugiej wojny światowej. Artykuł pojawił się na stronie Kremla i amerykańskiego „The National Interest”. Prezydent Rosji uznał, że znaczna część winy za doprowadzenie do wojny, spoczywa na ówczesnym polskim kierownictwie, które „przeszkodziło w sojuszu angielsko-francusko-radzieckim”.

Usprawiedliwiał natomiast rolę ZSRR, który był „ostatnim krajem, który podpisał pakt o nieagresji” z hitlerowskimi Niemcami.

Putin pisze o wojnie światowej. Znów uderza w Polskę

Nasz kraj oberwał od Putina za udział w rozbiorze Czechosłowacji (1938). „Polska wiedziała, że bez wsparcia Hitlera jej aneksjonistyczne plany były skazane na niepowodzenie” – pisze Putin, nawiązując do rozmowy ambasadora Niemiec w Warszawie Hansa-Adolfa von Moltke i Józefa Becka, szefa polskiego MSZ.

Zobacz także

Agresję z 17 września Putin widzi jako reakcję na brak wsparcia Polski przez Francję i Wielką Brytanię. „Oczywiście nie było alternatywy. W przeciwnym razie ZSRR stanąłby w obliczu poważnego ryzyka, stara granica polsko-radziecka (przed II WŚ) przebiegała kilkadziesiąt kilometrów od Mińska. Kraj musiałby przystąpić do nieuchronnej wojny z nazistami z bardzo niekorzystnych pozycji – pisze Putin.

Stawia jeszcze dosadniejszą tezę – Rosjanie już we wrześniu 1939 roku mogli dojść pod Warszawę. Na mocy nowego porozumienia do paktu Ribbentrop-Mołotow granice ustalono na rzece Bug. "Przywódcy radzieccy mieli okazję przesunąć zachodnie granice ZSRR jeszcze dalej na zachód, aż do Warszawy".

Zobacz także

Z kolei włączenie republik bałtyckich do ZSRR w 1940 roku ocenił jako „proces inkorporacji Łotwy, Litwy i Estonii w ramach realizacji celów wojskowo-strategicznych i obronnych. "To odpowiadało zasadom obowiązującego wtedy prawa międzynarodowego oraz prawa państwowego”.

Putin nie broni całkowicie krwawego reżimu Józefa Stalina. "Stalin i jego świta rzeczywiście zasługują na wiele uzasadnionych oskarżeń. Pamiętamy zbrodnie popełnione przez reżim przeciwko własnemu narodowi i horror masowych represji" – czytamy.  

Prof. Andrzej Nowak: Putin stawia pieczątkę na gigantycznym kłamstwie

Publikację Putina skomentował dla PAP profesor Andrzej Nowak. Historyk nie ma wątpliwości - przywódca Rosji ujawnia się światu jako historyk.

To pieczątka przystawiona na tym gigantycznym kłamstwie podniesionym do potęgi entej wobec czasów stalinowskich

– powiedział PAP prof. Andrzej Nowak.

Zobacz także

Ekspert znajduje dwa możliwe wytłumaczenia, dla których Putin brnie w narrację sowiecką.

Myślę, że mogą być dwa wytłumaczenia. Wydaje się, że Putin odczuwa, wynikającą z jego sowieckiego patriotyzmu, autentyczną potrzebę podpisania swoim nazwiskiem stalinowskiej polityki. Ta interpretacja historii ma obowiązywać każdego Rosjanina i każdego sympatyka Rosji na całym świecie. Putin naprawdę chce być historykiem chwalącym stalinowską Rosję. Drugą przyczyną jest gra polityczna polegająca na odwoływaniu się do „klubu silnych”, do którego należy Rosja. To założenie, że wyłącznie silni mają monopol na prawdę

Dodał, że w tym kontekście Polska dokonała złego wyboru, nie chcąc sojuszu z ZSRR. - Prezydent Rosji jasno deklaruje, że należało wybrać Stalina i zgodzić się na obcięcie o połowę swojego terytorium. Sugeruje, że to pozwoliłoby na uniknięcie II wojny światowej lub doprowadzenie do szybkiego zwycięstwa ZSRS, bo Stalin od początku byłby przeciwko Rzeszy.

Pełna publikacja prezydenta Rosji w amerykańskim serwisie.

 RadioZET.pl/Nationalinterest.org/