Zamknij

"Poważne zaniepokojenie działaniami Polski". Putin rozmawiał z Łukaszenką

19.11.2021 13:36
Putin i Łukaszenka
fot. Pool Reuters /Associated Press /East News

Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka omówili w piątek przez telefon sytuację na granicy Białorusi i UE – poinformowała służba prasowa prezydenta Rosji. Przekazano, że obie strony są "poważnie zaniepokojone" działaniami Polski.

Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka omówili w piątek przez telefon sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Obaj przywódcy "podkreślili ważność nawiązania współpracy Mińska i UE w celu uregulowania problemu".

Z komunikatu wynika, że Łukaszenka poinformował Putina "o krokach podejmowanych przez Mińsk na rzecz deeskalacji kryzysu i udzieleniu pomocy humanitarnej migrantom, a także – o rozmowie telefonicznej z p.o. kanclerza Niemiec Angelą Merkel".

Putin rozmawiał z Łukaszenką o kryzysie na granicy

W komunikacie przekazano ponadto, że wyrażone zostało "poważne zaniepokojenie" działaniami polskiej strony, której liderzy Rosji i Białorusi zarzucili "niedopuszczalne i brutalne działania".

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 34 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego 6 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Od 2 września w związku z kryzysem migracyjnym w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na terenie Podlasia. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne. Na terenie Lubelszczyzny naturalną zaporą jest rzeka Bug.

RadioZET.pl/ Justyna Prus (PAP)