Iran odpowiada USA: Dyplomację na dyplomację, na wojnę "twarda obrona"

Bartłomiej Chudy
21.06.2019 17:29
Irańczycy pokazują zestrzelonego drona USA
fot. MEGHDAD MADADI/AFP/East News

Gorąco na linii USA-Iran. Dziś przed południem świat obiegła wieść o tym, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w ostatniej chwili odwołał zmasowany atak na Iran. Do eskalującego napięcia odniosły się właśnie władze Iranu.

Wojna wciąż wisi na włosku. Po incydentach z tankowcami w Zatoce Omańskiej nastąpił kolejny punkt zapalny. Irańczycy zestrzelili amerykańskiego drona, twierdząc, że przekroczył terytorium ich państwa. Amerykanie zarzekają się, że maszyna przebywała w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Zobacz także

Amerykańskie media informowały, że USA przygotowują się do zmasowanego uderzenia na Iran. Wojskowi i dyplomaci oczekiwali stosownych instrukcji. Podano nawet godzinę – siódma wieczorem czasu lokalnego. Wojnę z Iranem zatrzymał jednak prezydent Donald Trump. Dziś do sprawy odniosły się po raz pierwszy władze Iranu.

Rzecznik irańskiego MSZ napisał w mediach społecznościowych:

Iran odpowiada na dyplomację dyplomacją, a na wojnę "twardą obroną" 

Abbas Musawi, rzecznik irańskiego MSZ

Doradca prezydenta Iranu, Hesameddin Aszena, zaznaczył z kolei, że sprawa wojny uzależniona jest od sankcji nałożonych  przez USA na Iran.

- Wojna i sankcje to dwie strony tej samej monety. Jeśli nie chcesz wojny, powinieneś złagodzić sankcje - stwierdził.

Władze Iranu wywołał do odpowiedzi wysłannik USA ds. Iranu Briana Hooka. Przebywając w Arabii Saudyjskiej stwierdził, że dyplomacja USA „nie dała Iranowi prawa do odpowiedzi wojskowej”. Oba kraje nie utrzymują stosunków dyplomatycznych od 1979 roku, czyli tzw. rewolucji islamskiej. Iran stał się wtedy pierwszą w świecie republiką islamską, z duchowym przywódcą jako głową państwa.

RadioZET.pl/PAP