Zamknij

Trzy scenariusze eskalacji wojny na Ukrainie. Inwazja Rosji to tylko jeden z nich

03.12.2021 10:12
Wojna rosyjsko-ukraińska
fot. CC/4.0/mil.ru/Cover-Images.com/East News

Błyskawiczna inwazja to jeden ze scenariuszy pełnowymiarowej agresji rosyjskich wojsk na Ukrainę. Analitycy i ukraińscy wojskowi szacują, że do akcji militarnej ze strony Kremla może dojść w styczniu lub lutym. Poprzedzić mają je akcje dywersyjne.

Rosja przy granicy z Ukrainą zgromadziła w ostatnich tygodniach ponad 100 tys. żołnierzy oraz więcej ciężkiego sprzętu. Oficjalnie Kreml argumentuje to "rosnącym zagrożeniem" ze strony władz w Kijowie. -  Prawdopodobieństwo nowego konfliktu na wschodzie Ukrainy jest wysokie - oświadczył w czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. 

Zachód wyraził zaniepokojenie agresywną retoryką i działaniami wojskowymi. Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA generał Mark Milley oświadczył: - Jeżeli doszłoby do jawnych, agresywnych działań militarnych Rosji wobec niepodległego od 1991 roku państwa, byłaby to kwestia istotnie dotykająca bezpieczeństwa narodowego USA i członków NATO.

Rosja zaatakuje Ukrainę? To tylko jeden ze scenariuszy

Przy granicach Ukrainy i na tymczasowo okupowanych ukraińskich terytoriach Rosja zgromadziła ponad 94 tys. żołnierzy, którzy mogą być wykorzystani w celu eskalacji - oświadczył w piątek minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow.

Minister poinformował, że obecnie przy granicach ukraińskich i na Krymie w stałej gotowości znajduje się 41 batalionowych grup taktycznych Rosji, z których 33 stacjonuje tam na stałe, a osiem przerzucono dodatkowo na Krym. Zaznaczył, że dane wywiadu ukraińskiego i zagranicznych partnerów w sprawie działań Rosji są zbieżne.

O tym, jak może wyglądać pełnowymiarowa wojna ukraińsko-rosyjska, w czwartek napisał serwis Kyivindependent.com. Naczelnik głównego zarządu wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy Kyryło Budanow 21 listopada podał, że operacja Kremla może rozpocząć się pod koniec stycznia lub na początku lutego 2022 r. 

Według niego taki atak najprawdopodobniej obejmowałby naloty powietrzne, ataki artyleryjskie i pancerne oraz ataki powietrznodesantowe na wschodzie, desanty morskie w Odessie i Mariupolu oraz mniejsze wtargnięcie przez Białoruś. Poprzedziłyby je działania dywersyjne i masowa dezinformacja w celu destabilizacji sytuacji wewnątrz Ukrainy.

Według informacji ukraińskiego wywiadu Rosja jest w stanie natychmiast rozmieścić co najmniej 3,5 tys. żołnierzy powietrznodesantowych i specjalnych na terenie Ukrainy. Budanow dodał, że zimowa aura nie stanowi przeszkody dla agresywnych planów Rosji, jak i potencjalnej obrony ze strony Ukrainy.

Trzy scenariusze eskalacji na Ukrainie. Rosja jest w każdym z nich

Pełnowymiarowa wojna to nie jedyna opcja, która może w najbliższych tygodniach i miesiącach wydarzyć się na Wschodzie. Według amerykańskiego think tnku Institute for the Study of War (ISW), istnieją trzy potencjalne scenariusze: masowe rozmieszczenie wojsk rosyjskich na Białorusi w celu przeciwdziałania rzekomej inwazji państw NATO, duże rozmieszczenie wojsk w Donbasie przeciwko rzekomej agresji Ukrainy oraz pełna inwazja poza Krym i Donbas.

ISW uznaje ofensywę na pełną skalę za najmniej prawdopodobny z możliwych scenariuszy. Argumentuje to faktem, że wojska rosyjskie przy ukraińskiej granicy "nie są w stanie zmobilizować artylerii na poziomie pułku i brygady" oraz nie odnotowano ruchów wojsk rakietowych, w tym odpowiedzialnych za przenoszenie głowic atomowych. Zdaniem ISW kryzys migracyjny na Białorusi zostanie wykorzystany jako pretekst do zwiększenia obecności wojskowej w tym kraju. Jednak większych ruchów wojsk lądowych nie odnotowano.

29 listopada reżim Alaksandra Łukaszenki oświadczył, że planuje z Rosją niezapowiedziane manewry przy granicy z Ukrainą. Białoruski ekspert Jahor Lebiadok szacuje stałą liczbę rosyjskich żołnierzy na Białorusi na 850 osób. Jednak część wojskowego personelu i sprzętu została w tym kraju po wrześniowych manewrach Zapad-21.

Wśród innych dowodów na rosyjskie dążenie do eskalacji na Ukrainę ISW wymieniło większą przepustowość kolejowych transportów wojskowych oraz wzrost elementów dowodzenia na terenach separatystycznych republik w Donbasie. Od 2014 r. trwa częściowo zamrożony konflikt o obwody doniecki i ługański. Ukraina nie uznała również aneksji Krymu.

RadioZET.pl/Kyivindependent.com/PAP

C