Zamknij

Liderka opozycji wywieziona z kraju przez władze. "Nie miała wyboru"

11.08.2020 10:25
Swiatłana Cichanouska
fot. PAP/Anna Ivanova

Swiatłana Cichanouska została wywieziona z Białorusi przez białoruskie władze - powiedziała agencji Reutera przedstawicielka kandydatki w niedzielnych wyborach prezydenckich Wolha Kawalkowa. Wyjazd pozwolił na uwolnienie szefowej jej sztabu Maryi Maroz - poinformował portal Tut.by. Liderka opozycji opublikowała wideo, w którym wyjaśniła, że sama zdecydowała o wyjeździe.

"Została wywieziona z kraju przez władze. Nie miała wyboru. Pięć minut przed wizytą omawialiśmy nasze plany na przyszłość i z pewnością nie miała zamiaru opuszczać kraju" - powiedziała Kawalkowa w rozmowie z agencją Reutera.

"Ważne, że jest wolna i żyje. Wyjechały razem z Maryją Maroz. Jednak zakładnikami jest część zespołu Swiatłany" - przekazała Kawalkowa, cytowana we wtorek na kanale niezależnego portalu Tut.by w serwisie Telegram.

Zobacz także

Cichanouska wywieziona z kraju przez władze? "Sama podjęłam decyzję"

Tymczasem Swiatłana Cichanouska nagrała wideo, w którym przemówiła do swoich zwolenników. "Sama podjęłam decyzję o wyjeździe" - mówiła na nagraniu opublikowanym we wtorek na YouTube. "Nie daj Boże, by ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim stanęłam ja" - dodała.

Myślałam, że ta kampania dała mi tyle sił, że wytrzymam wszystko (...) Podjęłam bardzo trudną decyzję. Podjęłam ją całkowicie samodzielnie, ani przyjaciele, bliscy, sztab, ani (mąż - PAP) Siarhiej w żaden sposób nie mogli na nią wpłynąć

- mówiła.

"Uważajcie na siebie, ani jedno życie nie jest warte tego, co teraz się dzieje" - kontynuowała kandydatka. "Dzieci są najważniejsze w naszym życiu" - skończyła wypowiedź Cichanouska.

Minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkeviczius poinformował wcześniej we wtorek, że Cichanouska jest na Litwie. 

"Swiatłana Cichanouska jest bezpieczna, jest na Litwie" - napisał na Twitterze Linkeviczius. Szef litewskiej dyplomacji swój wpis zamieścił po angielsku.

Agencja Reuters informowała wcześniej, że Cichanouska dołączyła na Litwie do swoich dzieci. W poniedziałek sztab liderki opozycji nie mógł się do niej dodzwonić kilka godzin po tym, jak opuściła budynek CKW, gdzie spotkała się z jej przedstawicielami. Wcześniej Cichanouska oświadczyła, że to ona zwyciężyła w wyborach, a nie Łukaszenka.

W poniedziałek sztab kandydatki opozycji oświadczył, że nie wie, gdzie ona przebywa.

Zobacz także

Jak podała Centralna Komisja Wyborcza (CKW), dotychczasowy prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka dostał 80,23 proc. głosów, a Cichanouska - 10,09 proc. głosów.

Co najmniej jedna osoba zginęła, gdy policja starła się w nocy z poniedziałku na wtorek z demonstrantami po tym, jak opozycja oskarżyła Łukaszenkę o sfałszowanie głosowania, a kraje zachodnie skrytykowały przebieg wyborów na Białorusi – wynika z relacji agencji Reuters.

W drugą noc protestów i starć białoruskie siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego, gumowych kul, granatów hukowych i pałek do rozpędzenia tysięcy demonstrantów w Mińsku. W kilku miejscach w stolicy manifestanci ustawili barykady i rzucali koktajlami Mołotowa.

Lokalne media donoszą o starciach także w innych białoruskich miastach. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP