Wybory prezydenckie na Litwie. Nauseda wygrywa I turę, premier zapowiada dymisję

13.05.2019 10:38
Litwa
fot. Petras Malukas/AFP/East News

Pierwszą turę wyborów prezydenckich na Litwie wygrał były główny doradca prezesa banku SEB, ekonomista Gitanas Nauseda. Na drugiej pozycji uplasowała się kandydatka konserwatywnego Związku Ojczyzny–Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (TS-LKD) Ingrida Szimonyte.

Wynik niedzielnych wyborów, jaki zarysował się po obliczeniu 70 proc. głosów, wskazuje, że kandydat niezależny Gitanas Nauseda uzyskał ponad 31 proc., Ingrida Szimonyte popierana przez TS-LKD – 25 proc. Właśnie ta dwójka kandydatów – o bardzo zbliżonych poglądach, jak podkreślają media – spotka się w drugiej turze wyborów w dniu 26 maja.

Premier zapowiada dymisję

Trzecią pozycję uzyskał kandydat rządzącego Litewskiego Związku Rolników i Zielonych (LVZS) premier Saulius Skvernelis z wynikiem 23 proc. poparcia. Urzędujący premier przyznał w niedzielę wieczorem, że nie udało mu się przejść do drugiej tury i w związku z przegraną zamierza podać do dymisji 12 lipca. 

– Naprawdę wierzyłem w to, że uda mi się przejść do drugiej tury, ale wynik wskazuje, że moje oczekiwania były zbyt wysokie – powiedział Skvernelis do swych zwolenników po ogłoszeniu częściowych wyników głosowania.

Rządzący na Litwie LVZS przegraną premiera Skvernelisa traktuje jako przegraną partii. Ugrupowanie już zapowiedziało, że przejdzie do opozycji, przy czym nie wyklucza się możliwości rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Wybory prezydenckie na Litwie

Eksperci podkreślają, że dogrywka, jaka odbędzie się za dwa tygodnie, będzie bardziej obiecująca dla Nausedy. Szimonyte – kandydatka konserwatystów – już zgarnęła praktycznie wszystkie głosy swych potencjalnych zwolenników. Głosujący na Skvernelisa wyborcy wyznają zaś poglądy lewicowe, więc raczej nie poprą Szimonyte 26 maja.

W sumie o najwyższe stanowisko w państwie w niedzielę rywalizowało dziewięciu kandydatów, m.in. przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL-ZChR) europoseł Waldemar Tomaszewski, który zdobył piątą pozycję, uzyskując 4,6 proc. poparcia głównie na Wileńszczyźnie.

Wspólnie z wyborami prezydenckimi odbywały się dwa referenda: w sprawie ustanowienia podwójnego obywatelstwa i zmniejszenia liczby posłów ze 141 do 121. Oba plebiscyty nie będą wiążące, gdyż nie wzięła w nich udziału wymagana ustawowo liczba wyborców. Frekwencja w niedzielnych wyborach na Litwie wyniosła 56,5 proc. uprawnionych do głosowania.

RadioZET.pl/PAP