Zamknij

Wybory w Czechach. Opozycyjna prawicowa koalicja wygrywa z ruchem Babisza

09.10.2021 19:05
Wybory w Czechach
fot. MICHAL CIZEK/AFP/East News

Dwudniowe wybory w Czechach wygrała prawicowa koalicja SPOLU przed ruchem Ano premiera Andreja Babisza. Dobry wynik uzyskała druga koalicja partii opozycyjnych - Czeskiej Partii Piratów oraz ruchu Burmistrzowie i Niezależni (STAN). Wspólnie mogą utworzyć nowy rząd.

Czechy są jedynym państwem w UE, w którym organizowane są dwudniowe wybory. W taki sposób wybierany jest parlament, prezydent i samorządy lokalne, a także czescy eurodeputowani. W sobotę 9 października lokale wyborcze zostały zamknięte o godzinie 14. Frekwencja w piątkowym i sobotnim głosowaniu wyniosła 65,41 proc. To najwięcej niż w poprzednich wyborach.

Wyniki wyborów w Czechach

SPOLU powołały do życia przed wyborami trzy prawicowe partie opozycyjne: Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS), Unia Chrześcijańska i Demokratyczna - Czechosłowacka Partia Ludowa (KDU-CzSL) oraz konserwatywna Tradycja Odpowiedzialność Dobrobyt 09 (TOP 09).

Jej liderzy - Petr Fiala, Martin Jureczka i Marketa Pekarova Adamova bezpośrednio po ogłoszeniu nieoficjalnych wyników wyborów zapowiedzieli rozmowy o utworzeniu nowego rządu z drugą opozycyjną koalicją, złożoną z Czeskiej Partii Piratów oraz ruchu Burmistrzowie i Niezależni.

SPOLU ma mieć 71 mandatów, a dwie koalicje wspólnie dysponują większością w 200-osobowej niższej izbie parlamentu - mają łącznie 109 głosów. – Jesteśmy zmianą. Wy jesteście zmianą – powiedział wskazywany na przyszłego premiera lider SPOLU i ODS Fiala. Wtórowała mu Adamova Pekarova, mówiąc, że zmiany chcieli wyborcy. O zmianie mówili też po przedstawieniu wstępnych wyników liderzy drugiej koalicji powołanej przed wyborami - STAN. Zgromadziła ona prawie 16 proc. głosów i może mieć 37 mandatów.

Ruch Ano premiera Babisza, który w sondażach był typowany na zwycięzcę głosowania, przegrał minimalnie. Babisz mówił w kampanii wyborczej, że nie wyobraża sobie przejścia do opozycji. – Nie rozczarowaliśmy swoim funkcjonowaniem – powiedział i dodał, że przeciwko niemu stanęło pięć partii, które prowadziły wobec niego kampanię dezinformacyjną. – To cud, że osiągnęliśmy taki rezultat – stwierdził i pogratulował zwycięzcom.

Nie do końca wiadomo, jaką rolę przeznaczył dla premiera Babisza prezydent Milosz Zeman, który zapowiadał, że misję utworzenia rządu powierzy liderowi zwycięskiej partii. Tym samym wykluczył koalicje, a wskazał na Babisza. W sobotę wieczorem rzecznik prezydenta Jirzi Ovaczek poinformował, że w niedzielę o godz. 11. premier jest oczekiwany u chorego Zemana. Nie wiadomo, czy Babisz wyjdzie z rezydencji w Lanach z misją sformowania nowego rządu.

Przedstawiciele dwóch zwycięskich koalicji stwierdzili w sobotę, że głowa państwa powinna respektować wyniki wyborów. – Jesteśmy demokracją parlamentarną, a nie prezydencką – powiedział przewodniczący STAN Vit Rakuszan. Decyzja o desygnowaniu osoby do prowadzenia rozmów o utworzeniu nowego gabinetu należy w Czechach do prerogatyw prezydenta.

Czwartą partią, która będzie mieć swoich posłów w niższej izbie parlamentu, jest antyunijna partia Wolność i Demokracja (SPD). Utrzymała swój stan posiadania i będzie mieć 22 posłów. Dla jej lidera Tomia Okamury, który opowiada się za przyjęciem ustawy o referendum i wystąpieniem z Unii Europejskiej, ważne jest potwierdzenie, że jego formacja stała się standardową partią polityczną, a jej program przestano określać mianem skrajnego.

Czwartą partią, która będzie mieć swoich posłów w niższej izbie parlamentu, jest antyunijna partia Wolność i Demokracja (SPD). Utrzymała swój stan posiadania i będzie mieć 22 posłów. Dla jej lidera Tomia Okamury, który opowiada się za przyjęciem ustawy o referendum i wystąpieniem z Unii Europejskiej, ważne jest potwierdzenie, że jego formacja stała się standardową partią polityczną, a jej program przestano określać mianem skrajnego.

RadioZET.pl/PAP