Zamknij

Trump na wiecu w Georgii. Znów mówił o oszustwach. "Sfałszowali głosowanie"

06.12.2020 09:34
Donald Trump
fot. PAP/EPA

Prezydent USA Donald Trump wzywał w sobotę na wiecu w Georgii do głosowania w styczniowych wyborach senackich w tym stanie na dwójkę senatorów Republikanów. Ponownie mówił o wyborczych fałszerstwach i zapowiadał, że skieruje sprawę do Sądu Najwyższego.

Sobotni wiec na lotnisku w Valdosta w południowej Georgii był pierwszym takiego rodzaju spotkaniem, w którym Donald Trump wziął udział od wyborów prezydenckich 3 listopada. Zgodnie z certyfikowanymi rezultatami z tego stanu Republikanin przegrał w nim z Demokratą Joe Bidenem różnicą niespełna 13 tys. głosów.

W trakcie wiecu prezydent mówił do swoich sympatyków, że to on jest zwycięzcą w Georgii. Wzywał do porównywania podpisów na kartach wyborczych i zapowiadał, że w tej kwestii zwróci się do Sądu Najwyższego. - Sfałszowali głosowanie, ale wygramy te wybory - zadeklarował.

W trakcie wiecu prezydenta kampanijne hasła na wznoszonych w górę przez jego sympatyków plakatach zastąpiono m.in. napisami "Obrońmy demokrację" oraz "Ocalmy Amerykę". Tłum wznosił kilkukrotnie okrzyk: "Zatrzymać oszustwo".

Przywódca USA kilkukrotnie krytykował na wiecu w ostrych słowach reprezentujących Republikanów gubernatora Georgii Briana Kempa oraz sekretarza tego stanu Brada Raffenspergera. Pierwszy z tych polityków odrzucił żądanie Trumpa, by zwołać specjalną sesję stanowego parlamentu ws. wyborów. Drugi ogłosił, że w głosowaniu nie doszło do masowych fałszerstw i wygrał Biden.

Trump na wiecu w Georgii. Poparł republikańskich senatorów

Republikanie w Georgii są podzieleni, portal radia NPR pisze nawet o "wojnie cywilnej" wewnątrz partii. Część stoi po stronie prezydenta w jego oskarżeniach, ale część uważa że słowa prezydenta nie pomagają przed dwiema wyborczymi dogrywkami o Senat, które odbędą się w tym stanie na początku stycznia i które zadecydują o tym która partia kontrolować będzie izbę wyższą amerykańskiego parlamentu.

To właśnie w celu agitowania na rzecz senatorów GOP, David Perdue i Kelly Loeffler, przyjechał Trump do Valdosty. Na płycie lotniska ocenił, że będą to najważniejsze "wyborcze dogrywki" w historii USA.

Zobacz także

- Będziecie decydować o tym, czy wasze dzieci będą wychowywać się w socjalistycznym państwie, czy w wolnym państwie - stwierdził. Uznał, że jego polityczni rywale chcą pójść nawet dalej niż socjalizm i zaprowadzić w USA komunizm. - Pozwólcie im ukraść znów Georgię, a nigdy nie będziecie mogli spojrzeć w lustra - powiedział prezydent USA.

Obie partie mobilizują się na dwa senackie starcia w Georgii, które odbędą się 5 stycznia - na telewizyjne reklamy wydano ponad 300 milionów dolarów, do stanu agitować ściągają czołowi krajowi politycy obu ugrupować. O dwa fotele senatorskie walczą obecni przedstawiciele Partii Republikańskiej w izbie wyższej, Kelly Loeffler i David Perdue oraz Demokraci Raphael Warnock i Jon Ossoff. 

Wybory prezydenckie w USA

Po wyborach prezydenckich w USA 3 listopada prezydent elekt Joe Biden może w Kolegium Elektorów liczyć na 306 głosów, a Trump - który nie uznał zwycięstwa rywala - na 232. Obecny gospodarz Białego Domu utrzymuje, że w procesie wyborczym dochodziło do nieprawidłowości, ale dotychczasowe wyborcze skargi jego obozu w zdecydowanej większości nie przynosiły mu sądowych wygranych. 

Kwestionując oficjalne rezultaty, Republikaninowi nie udało się przy ich pomocy odbić żadnego ze stanów, w których 3 listopada poniósł porażkę. Zgodnie z procedurą, decyzja Kolegium Elektorów (głosowanie 14 grudnia) zostanie przyjęta przez Kongres 6 stycznia. Dwa tygodnie później 46. prezydent USA zostanie zaprzysiężony.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Twitter