W wieku 101 lat zmarł były Japonii premier Yasuhiro Nakasone

29.11.2019 07:21
W wieku 101 lat zmarł były Japonii premier Yasuhiro Nakasone
fot. Wall Street Journal

W wieku 101 lat zmarł w piątek b. premier japońskiego rządu Yasuhiro Nakasone. Polityk, który stał na czele gabinetu ministrów w latach 1982-1987, przeszedł do historii jako jedna z wybitniejszych postaci w historii powojennej Japonii - wskazują media.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Yasuhiro Nakasone zmarł w szpitalu w Tokio.

Zobacz także

Jak podkreśla agencja Reutera, Japonia zawdzięcza b. premierowi ugruntowanie jej międzynarodowego pozycji gospodarczej i politycznej. Japońskie media przypominają, że Nakasone pełnił urząd w okresie, gdy na scenie światowej ważną rolę odgrywali Ronald Reagan i Margaret Thatcher.

Polityk od początku był związany z rządzącą obecnie Partią Liberalno-Demokratyczną. W latach 1947–2003 zasiadał w parlamencie z ramienia tego ugrupowania. W latach 1974–1976 był sekretarzem generalnym, a w 1982 r. został przewodniczącym PLD. Wtedy też objął urząd premiera.

Nakasone, który podejmował bezskuteczne próby rewizji pacyfistycznej konstytucji z 1946 r. zakazującej kategorycznie użycia siły jako sposobu rozwiązywania sporów międzynarodowych, jak również posiadania armii, floty i lotnictwa wojskowego, był wielkim orędownikiem zbliżenia japońsko-amerykańskiego.

Zobacz także

Zmarły premier, w przeszłości - pracownik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (od 1941 r.), następnie oficer Marynarki Wojennej, a po wojnie - oficer policji, miał reputację nacjonalisty. Jako pierwszy premier japoński odwiedził świątynię Yasukuni poświęconą pamięci wojskowych, którzy polegli w służbie cesarza. Wśród 2,5 mln. żołnierzy, którym oddaje się cześć w Yasukuni, jest też 14 japońskich dowódców wojskowych z okresu II wojny światowej uznanych przez aliantów za zbrodniarzy wojennych i straconych w 1948 r. na mocy wyroku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego dla Dalekiego Wschodu.

Zobacz także

Akihito - cesarz Japonii do maja 2019 r. - postrzegany jako symbol pokoju i pojednania z azjatyckimi sąsiadami, w tym z Koreą Płd., która była okupowana przez Japonię od 1910 do 1945 r. - nigdy nie odwiedził świątyni Yasukuni - przypominają media. Także jego ojciec, cesarz Hirohito, który panował w latach 1926–1989, a zatem i w okresie wojennym, zaprzestał odwiedzania świątyni w 1978 r., gdy umieszczono tam upamiętnienie dowódców wojskowych armii japońskiej.

O śmierci b. premiera jako pierwszy poinformował japoński nadawca publiczny - telewizja NHK.

RadioZET.pl/ PAP