Zamknij

Zamach stanu na Ukrainie? Prezydent Zełenski podał nawet datę puczu

PAP
26.11.2021 15:08
Zamach stanu na Ukrainie
fot. Piotr Drabik/RadioZET.pl

Na Ukrainie szykowany jest zamach stanu w dniach 1-2 grudnia - oświadczył w piątek prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski. Dodał, że nie zamierza wyjeżdżać z kraju, jeśli taki scenariusz miałby faktycznie miejsce. - Jesteśmy gotowi na wszelką eskalację - zapewnił polityk, mówią o groźbie rosyjskiej agresji.

Rosja od kilku tygodni gromadzi przy granicy z Ukrainą dużą liczbę żołnierzy i wojsk. Eksperci wskazali, że przewyższają one siły użyte w 2014 r. do aneksji Krymu i wywołania wojny w Donbasie. Zaniepokojenie wyraziły Stany Zjednoczone, Unia Europejska i NATO.

- Ukraina jest w stanie wojny od ośmiu lat - oświadczył Zełenski podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami. - Jeśli chodzi o wtargnięcie na szeroką skalę bądź kontynuację eskalacji ze strony Rosji czy wspieranych przez nią bojowników, to uważam, że taka możliwość może być każdego dnia - dodał.

Zamach stanu na Ukrainie. Prezydent Zełenski o groźbach

Podczas piątkowej konferencji prasowej Zełenski mówił o próbie zbrojnego przewrotu. - Otrzymuję informacje, że 1-2 grudnia w naszym państwie będzie zamach stanu. Posiadamy nagrania, na których "z przedstawicielami z Rosji" omawiany jest udział Rinata Achmetowa w zamachu stanu na Ukrainie - dodał. Achmetow to ukraiński oligarcha.

- Wciągają go w wojnę przeciwko państwu ukraińskiemu - podkreślił Zełenski. Ocenił, że Achmetowa "wciąga w to" jego otoczenie i nie wykluczył, że sam biznesmen może nie być tego świadomy. Achmetow nie skomentował dotąd tych oskarżeń. - Nie wierzę w zamachy stanu - zaznaczył Zełenski i zapowiedział, że nie zamierza uciekać z kraju.

Ocenił, że różne media obecnie "straszą, że jutro będzie wojna". Zapewnił, że Ukraina "w pełni kontroluje swoje granice i jest gotowa na wszelką eskalację". Stwierdził przy tym, że Ukraina powinna liczyć przede wszystkim na siebie, na swoją armię. Poinformował również, że w najbliższym czasie szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak będzie kontaktować się z administracją rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

Wskazał, że w ostatnim czasie "codziennie" rozmawia z "różnymi liderami". Wymienił wśród nich przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela i kanclerz Niemiec Angelę Merkel. - Bardzo chcą, byśmy zaczęli razem z nimi rozmawiać z Rosją, będzie na pewno (taka rozmowa - red.) telefoniczna - oznajmił. - Chcą kontaktu naszej administracji z administracją Rosji. Myślę, że w najbliższym czasie Jermak będzie się z nimi kontaktować. Absolutnie nie jesteśmy przeciwko - wskazał.

- Prezydent Rosji powinien publicznie powiedzieć, że Rosja nie przygotowuje pełnowymiarowego wtargnięcia na Ukrainę - oznajmił Zełenski podczas spotkania z dziennikarzami. Oszacował też, że obecnie przy ukraińskich granicach jest mniej rosyjskich żołnierzy niż wiosną tego roku. - Uważam, że sytuacja na pewno nie jest gorsza niż wiosną - wskazał.

- Widzimy bardzo często rotacje. Jest to (robione) po to, by pokazywać nam, pokazywać to informacyjnie, pokazywać satelitom i innym danym wywiadowczym, że trwa koncentracja. Widzimy czasami też zwiększenie sprzętu  - powiedział Zełenski. Nie wykluczył eskalacji sytuacji. Zwrócił też uwagę na "bardzo niebezpieczną retorykę" ze strony Rosji. - Często mówią o NATO, o rozlokowaniu wojsk... Ta historia z NATO zawsze działała na ich wewnętrznych odbiorców - dodał.

RadioZET.pl/PAP - Natalia Dziurdzińska