Zamknij

Zapytali Putina o koniec wojny w Ukrainie. Tak odpowiedział dziennikarzom

01.07.2022 13:38
Władimir Putin
fot. ALEXANDER ZEMLIANICHENKO/AFP/East News

W Aszchabadzie w środę odbył się Szczyt Kaspijski. W rozmowach wziął udział prezydent Rosji Władimir Putin. Zapytano go m.in. o ocenę przebiegu "operacji specjalnej" i prognozy dotyczące jej końca. Dyktator odpowiedział wymijająco.

Wizyta w stolicy Turkmenistanu była pierwszą zagraniczną podróżą Władimira Putina od 24 lutego, czyli od momentu rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. W Aszchabadzie 28 czerwca odbył się szczyt państw basenu Morza Kaspijskiego. Tematy poruszane na konferencji z udziałem Putina przytoczyła rosyjska agencja informacyjna TASS.

Po zakończeniu szczytu dziennikarze zapytali gospodarza Kremla m.in. o kwestię Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według doniesień TASS rosyjski prezydent odparł, że "przygotowania NATO do konfrontacji z Federacją Rosyjską od 2014 roku nie są dla Moskwy niczym nowym". - Nie ma żadnych kwestii związanych ze Szwecją i Finlandią, które mogłyby niepokoić Rosję w przypadku dołączenia tych państw do NATO - powiedział Putin. Dodał jednak, że Moskwa odpowie na rozmieszczenie infrastruktury wojskowej w tych krajach w ten sam sposób.

Rosyjski przywódca odniósł się także do ataku na centrum handlowe w Krzemieńczuku, gdzie pod gruzami znaleziono 22 ciała. Jak powiedział, "nie było tam ataku terrorystycznego", a "Rosja nie uderza w cele cywilne".

Putin zapytany o koniec wojny. Odpowiedział wymijająco

Pytany przez dziennikarzy o postępy "operacji specjalnej", jak Rosjanie nazywają wojnę w Ukrainie, i jej ewentualny koniec podkreślił, że "przebiega ona zgodnie z planem" i że "ufa profesjonalistom". - Nie ma potrzeby dostosowywania jej zakończenia do żadnego terminu - odparł Putin, dodając, że "jej celem jest wyzwolenie Donbasu, ochrona żyjących tam ludzi i stworzenie warunków, które zagwarantują bezpieczeństwo samej Rosji".

- Prace przebiegają spokojnie, rytmicznie. Oddziały poruszają się i docierają do miejsc, które są wyznaczone jako zadania na pewnych etapach tej pracy bojowej – zaznaczył.

Zapytany o możliwy termin zakończenia "operacji" ocenił, że "nie ma potrzeby rozmawiać o czasie". - Nigdy o tym nie mówię, bo to jest życie, to są realne rzeczy. [...] Wiąże się to z intensywnością działań wojennych i ofiarami. Przede wszystkim musimy myśleć o uratowaniu życia naszych ludzi - podsumował.

Przypomnijmy, Rosjanie wycofali się z Wyspy Węży. Rosyjskie MON donosiło o "geście dobrej woli", natomiast Ukraińcy informowali, że wróg ewakuował się po serii ataków.

- Rosja jest teraz bardziej osłabiona i już »strategicznie przegrała« wojnę na Ukrainie. Putin stracił 25 proc. siły lądowej, zdobywając bardzo niewiele – ocenił dowódca brytyjskich sił zbrojnych admirał Tony Radakin, cytowany przez stację Sky News.

RadioZET.pl/TASS

C