Zamknij

Polscy turyści utknęli w Maroku po zamknięciu granic. Jest reakcja MSZ

01.12.2021 19:08
Lotnisko w Maroku
fot. AP Photo/Mosa'ab Elshamy/East News

MSZ reaguje na trudną sytuację Polaków, którzy z powodu zamkniętych granicy, nie mogą wydostać się z Maroka. W czwartek 18 Polaków wyleci z Marrakeszu do Bukaresztu, w ramach specjalnego lotu repatriacyjnego.

Maroko zamknęło wszelkie przejścia graniczne w poniedziałek na 14 dni. Powodem były obawy przed Omikronem, najnowszym i niezwykle groźnym wariantem koronawirusa. Taka decyzja miejscowych władz zaskoczyła polskich turystów, którzy pod koniec listopada pojechali do Maroka. 

W trudnej sytuacji znalazło się nawet kilkuset polskich obywateli. Ministerstwo Spraw Zagranicznych informowało, że większość z nich przyleciała wraz z biurami podróży. To na touroperatorach spoczywa więc odpowiedzialność zorganizowania lotów powrotnych. Aby do nich doszło, konieczna jest zgoda lokalnych władz.

Polacy utknęli w Maroku. Jest reakcja MSZ

W środę wieczorem Ambasada RP w Rabacie poinformowała o lotach powrotnych. "Lot repatriacyjny w ramach unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności dnia 2.12.2021 r. z Marrakeszu do Bukaresztu. Zostało zaakceptowanych 18 osób. Każda z nich otrzyma indywidualnie informację mailową na temat szczegółów podróży" - napisała placówka na Twitterze.

Ambasada wymieniła również linie lotnicze, które organizują loty powrotne z zamkniętego dla obcokrajowców Maroka. Są to: Air France, Transavia, Iberia (Casablanca-Madryd w dniach 2, 4, 7, 9 i 11 grudnia), Royal Air Maroc (Belgia, 6 grudnia), Vueling Airlines i Air Arabia (50 lotów w terminie do 6 grudnia m.in. z :Casablanki do Barcelony, Murcji, Bazylei; z Fez do Lyonu, Montpellier, Barcelony; z Oujdy do Paryża, Murcji; z Nadoru do Malagi, Montpellier, Barcelony; z Tangeru do Malagi, Barcelony, Madrytu, Brukseli).

"Szczegółowe info i zakup biletów bezpośrednio u przewoźników lub operatorów turystycznych. Chwilowo nie ma planów organizowania nowych (poza jutrzejszym do Bukaresztu) lotów repatriacyjnych. Lądowe przejścia graniczne Ceuta i Melilla zamknięte. Połączenia promowe zawieszone" - podkreśliła placówka dyplomatyczna w Rabacie. 

O tym, jak wygląda pomoc ze strony polskich dyplomatów, jeden z turystów opowiedział reporterce Radia ZET Dance Woźnickiej. Pan Sylwester narzekał na brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony ambasady, a także na ceny lotów. Są nawet 10-krotnie droższe niż jego odwołane połączenie powrotne. 

RadioZET.pl

C