Protest syryjskich uchodźców w Portugalii. „Nie mamy pieniędzy”

Redakcja
13.11.2018 17:51
Portugalia. Protest uchodźców z Syrii przeciwko warunkom życia
fot. Fishman64/Shutterstock (ilustracyjne)

Kilkunastu syryjskich migrantów ogłosiło protest przeciwko trudnym warunkom życia w Portugalii. Osoby mające status uchodźcy skarżą się na brak prądu, wody i konieczność opłacania wysokiego czynszu. Informację podało we wtorek kościelne Radio Renascenca.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Syryjczycy przebywający w Portugalii od wiosny 2017 roku poprosili portugalskie media i władze gminy, w której mieszkają, Miranda do Corvo w środkowej części kraju, o pomoc. Twierdzą, że nie mają pieniędzy, aby spełnić wymagania fundacji Wsparcia w Rozwoju i Formacji Zawodowej (ADFP), która sprowadziła ich do Portugalii.

Jak poinformowało we wtorek katolickie Radio Renascenca, protest polegający na upublicznieniu informacji o trudnych warunkach życiowych uchodźców jest konsekwencją odcięcia ich od wody i prądu.

Zobacz także

– Nie mamy pieniędzy, aby wynajmować inne mieszkania. Na lokalnym rynku wynająć je można za 500-600 euro miesięcznie. Fundacja ADFP, która sprowadziła nas do Portugalii, nakazała nam płacenie miesięcznego czynszu na poziomie 340 euro – poinformował przedstawiciel protestujących Syryjczyków.

Tymczasem, jak wyjaśnił prezes fundacji ADFP Jaime Ramos, uchodźcy zostali zmuszeni do opuszczenia użyczonych im mieszkań, gdyż „dobiegł końca program wsparcia, w ramach którego mieli się usamodzielnić i wziąć na swoje barki opłaty za mieszkanie, wodę, prąd, a także inne wydatki”.

– Trzy rodziny syryjskich uchodźców odmawiają opuszczenia mieszkań, choć miesięcznie otrzymują od portugalskiego ZUS 500 euro – powiedział Ramos.

Protest syryjskich uchodźców to druga nagłośniona w Portugalii akcja migrantów kontestujących warunki, na jakich zostali przyjęci w tym kraju. Pod koniec 2017 roku strajk głodowy przeprowadził wywodzący się ze wspólnoty jazydzkiej obywatel Iraku. Mężczyzna twierdził, że Lizbona odmawia mu prawa legalnego pobytu.

Zobacz także

Ogłoszenie przez Syryjczyków protestu zbiegło się ze wtorkowym przyjęciem przez Portugalię kolejnych 19 migrantów ze statku Aquarius. Jednostka ta, z ponad 600 pasażerami na pokładzie, została w czerwcu przyjęta przez Hiszpanię po tym, gdy odmówiły tego władze Włoch i Malty.

Do Portugalii od września trafiło już łącznie 27 migrantów ze statku Aquarius. Pochodzą oni z Erytrei, Sudanu, Jemenu oraz Nigerii.

Dotychczas Portugalia przyjęła na swoim terytorium ponad 1500 osób w ramach uruchomionego w 2015 roku przez Komisję Europejską obowiązkowego systemu rozdziału uchodźców. Według organizacji społecznych zajmujących się uchodźcami ponad połowa z migrantów przyjętych przez Lizbonę wyjechała już do innych państw Unii Europejskiej.

Socjalistyczny rząd Antonia Costy zapowiedział, że docelowo do końca 2019 r. Portugalia miałaby ugościć około 1000 osób przebywających obecnie w greckich obozach dla uchodźców.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD