Zamknij

Chiny. "Nie wiem, czy to mój ostatni wpis". Dramatyczne relacje pasażerów metra

21.07.2021 22:06
powódź w chińskim metrze
fot. HANDOUT/AFP/East News

Z powodu ulewnych deszczy w mieście Zhengzhou w środkowych Chinach setki pasażerów zostały uwięzione w zalanym metrze. Poziom wody się podnosił, zaczynało brakować powietrza, kobiety i dzieci mdlały – wynika z relacji w mediach społecznościowych. Zginęło 12 osób, a ponad 500 uratowano.

Powodzie nawiedzają chińskie miasto Zhengzhou. Pasażerowie zamieszczali w internecie dramatyczne nagrania z wnętrza zalanych wagonów i apele o pilną pomoc. Początkowo ludzie broczyli w wodzie po pas, ale z czasem jej przybywało i na późniejszych filmach sięgała już pasażerom stojącym na siedzeniach po szyję.

- Kończy mi się bateria. Nie wiem, czy to mój ostatni wpis – mówiła przez łzy jedna z pasażerek, dziennikarka radiowa Ding Xiaopei. - To jak kręcenie horroru – porównywał inny uwięziony.

Poziom wody się podnosił, pasażerowie z trudem oddychali

Zaczynało brakować powietrza, niektórzy z trudem oddychali, inni wyglądali, jakby tracili przytomność. - Ktoś zarządził, żeby nie rozmawiać, aby nie marnować tlenu – powiedział portalowi Caixin jeden z uratowanych. Później pasażerowie postanowili wybić szyby, ale nie mogli znaleźć przeznaczonego do tego urządzenia. Próbowali wybijać okna parasolami, a ostatecznie posłużyli się gaśnicą. - Wtedy poczuliśmy przypływ tlenu – opowiada świadek.

Na pomoc uwięzionym ruszyli strażacy i policjanci. Z późniejszych nagrań i doniesień mediów wynika, że w ciemnościach pojedynczo wydobywali pasażerów z zalanych wagonów. Na kolejnych filmach widać ludzi ustawionych w kolejce do ewakuacji na bocznym chodniku w tunelu metra, którego główna część zmieniła się w rwący potok.

12 osób nie udało się uratować. Już w nocy z wtorku na środę, gdy nie było jeszcze oficjalnych informacji o zgonach, w internecie pojawiły się amatorskie, niezweryfikowane zdjęcia przedstawiające ciała leżące na peronie z zakrytymi twarzami.

Gwałtowne ulewy w Chinach. 25 osób nie żyje

Mieszkaniec Zhengzhou o nazwisku Guo powiedział Agencji Reutera, że z powodu ulewnych deszczy władze zawiesiły kursowanie autobusów. - Dlatego wiele osób jechało metrem i doszło do tragedii – ocenił Guo.

Od soboty do wtorku w Zhengzhou spadło 617 mm deszczu, niewiele mniej niż wynosi tam roczna średnia opadów – 640 mm. Miejski urząd meteorologiczny ocenił, że tak obfite opady zdarzają się tylko „raz na tysiąc lat”.

Ulewy spowodowały zniszczenia nie tylko Zhengzhou, ale też w innych miastach prowincji Henan. Do północy z środy na czwartek czasu miejscowego (godz. 18 w środę w Polsce) lokalne władze potwierdziły śmierć łącznie 25 osób, a kolejnych siedem uznano za zaginione.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP