Zamknij
Pożar w Grecji
11 Zobacz galerię
fot. ANGELOS TZORTZINIS/AFP/East News

W Grecji strażacy już siódmy dzień walczą z pożarem na wyspie Evia. Akcja gaśnicza była skoncentrowana na obronie gęstego lasu i okolicznych miasteczek. Jak przekazały władze, pożar zniszczył na wyspie już setki domów.

Pożary w Grecji po prawie dwutygodniowej akcji gaśniczej zostały opanowane. Nadal jednak płonie zalesiona wyspa Evia (Eubea) na wschód od Aten. Media donosiły wręcz o apokaliptycznych scenach na wyspie, a sieć obiegło nagrania promu podczas ewakuacji. Płomienie widoczne były na całej linii brzegowej.

Pożar w Grecji. Walka z ogniem na wyspie Evia

Strażacy w poniedziałek walczyli z ogniem, aby nie przedostał się do miejscowości Kamatriades i Galatsades. Gdyby pożar rozprzestrzenił się za linię obrony, dotarłby do gęstego lasu i byłby trudny do ugaszenia – przekazali strażacy agencji prasowej ANA.

Miejscowe służby pracowały od świtu, aby uchronić oblegane przez pożar miejscowości na północy wyspy. Walczyli z ogniem w Monokaryi, aby obronić miasto Istiaia, a wszystko to bez pomocy samolotów gaśniczych – przekazała ANA. Agencja AFP relacjonowała, że gęsty dym spowił okolice Pefki. Ewakuowano stamtąd drogą morską setki mieszkańców. Natomiast część ludzi przeniosła się w bezpieczniejsze rejony wyspy.

Pożary w Grecji i Turcji

Grecja i Turcją walczą z niszczycielskimi pożarami od prawie dwóch tygodni. Region przeżywa jedną z najgorszych fal upałów od dziesięcioleci. W Grecji śmierć w pożarach poniosły dwie osoby. W Turcji było osiem ofiar śmiertelnych i dziesiątki rannych. Sytuacja w poprawiła się tam po weekendowych opadach deszczu. Grecja jednak nadal cierpi z powodu upałów. Premier Kyriakos Misotakis stwierdził, powinno dać to do myślenia osobom, które wątpią w zmiany klimatu.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

Wśród 650 strażaków rozmieszczonych na drugiej co do wielkości greckiej wyspie po Krecie, było 250 z Serbii i Rumunii, wspieranych przez 11 samolotów i helikopterów, które w ciągu dnia gasiły płomienie wodą. Niestety strażacy mogli korzystać ze wsparcia lotniczego tylko przez pewien czas. Wiceminister ds. obrony ludności Nikos Hardalias powiedział, że akcja gaśnicza prowadzona z powietrza napotkała „poważne trudności” m.in. z powodu gęstego dymu, który ograniczał widoczność.

Giorgos Kelaitzidis, zastępca gubernatora Evii, powtarzał wiele razy, że siły wysłane do gaszenia pożarów na wyspie są niewystarczające, a sytuacja jest krytyczna. Spłonęło tam co najmniej 35 000 hektarów ziemi i setki domów.

Strażacy z innych krajów i mieszkańcy pomagają w walce z ogniem

Grecka Straż Przybrzeżna podała, że setki ludzi uciekły z wyspy, a 349 osób zabrano w niedzielę w bezpieczniejsze rejony Evii. Społeczność wyspy wspiera strażaków, a także organizuje samopomoc.We wsi Pefki młodzi ludzie nosili starszych na prom. W innym miejscu mieszkańcy przyłączyli się do walki z ogniem i pomagali strażakom. – Jesteśmy zdani na Boga – mówił 26-letni mieszkaniec Evii, Yannis Selimis. – Państwo jest nieobecne. Jeśli ludzie nie opuszczą wioski, na pewno spłoną – mówił 26-latek.

Sytuacja wyglądała lepiej gdzie indziej, a władze stwierdziły, że pożary w południowo-zachodnim regionie Peloponezu i na przedmieściach na północ od Aten się zmniejszyły. Opanowano też pożar na Krecie. Jednak wiceminister ds. obrony ludności ostrzegł, że istnieje podwyższone ryzyko ich ponownego wybuchu.

Na Peloponezie do walki z ogniem zmobilizowano 300 strażaków. W poniedziałek akcja gaśnicza była prowadzona u podnóża góry Parnita, 30 kilometrów. Pracowali tam strażacy z jednostek z Izraela oraz Cypru i Francji.

Według Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów od 29 lipca do 7 sierpnia w Grecji spłonęło 56 655 hektarów lasów i roślinności. Średnia w tym samym okresie w latach 2008-2020 wynosiła 1700 hektarów spalonego terenu.

RadioZET.pl/AFP