Zamknij

Oczy świata zwrócone są na Australię. Ale inny region również pustoszą pożary

07.01.2020 19:45
Oczy świata zwrócone są na Australię. Ale inny region również pustoszą pożary
fot. firms.modaps.eosdis.nasa.gov/printscreen

Podczas gdy oczy całego świata zwrócone są na pustoszoną przez niszczycielskie pożary Australię, media praktycznie milczą na temat ognia, który pożera Afrykę. Najgorszą sytuację ma środkowa część tego kontynentu – skalę oddziaływania żywiołu dobitnie pokazują zdjęcia, wykonane przez satelity NASA.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W Australii w wyniku pożarów śmierć poniosło już pół miliarda zwierząt i 25 osób, zaś jedna uznana jest za zaginioną. Całym światem wstrząsnęły nagrania płonących domów, lasów oraz martwych koali i kangurów, leżących na poboczu drogi. Pożary objęły do tej pory ponad osiem milionów hektarów buszu. Ogień zniszczył około dwóch tysięcy domów. Na terenach objętych zagrożeniem pożarowym wciąż prowadzona jest ewakuacja ludzi i zwierząt.

Jak się jednak okazuje, skala występowania pożarów jest znacznie większa w środkowej Afryce.

Afryka w ogniu

Zdjęcia satelitarne płonącej Afryki wykonane zostały przez system FIRMS, należący do NASA. Obejmują one okres od 31 grudnia 2019 roku do 7 stycznia 2020 roku. Czerwonymi punktami na mapie zaznaczono ogniska pożarów.

Zobacz także

Jak widać na załączonych zdjęciach, środkowa część Afryki mierzy się z ogromną katastrofą. W innych regionach tego kontynentu mieszkańcy również mają do czynienia z niszczycielskim żywiołem.

FIRMS

źródło: firms.modaps.eosdis.nasa.gov

Według analizy zdjęć wykonanych przez NASA w 2019 roku, ogień w największym stopniu dotknął Demokratyczną Republikę Konga. Na drugim miejscu pod tym względem uplasowała się Rosja, dopiero na piątym Australia - czytamy w WP Tech.

W Australii spłonęła już 1/4 równowartości powierzchni Polski

Jak tłumaczy w rozmowie z WP Tech ekspert, dr Witold Lenart, skali zniszczeń w Afryce i Australii nie można porównywać pod tym samym kątem. Australia "bije na głowę" Afrykę jeżeli chodzi o kilometry spalonej powierzchni. Na Wyspie Kangurów spaleniu uległ już obszar o wielkości 80 tysięcy kilometrów – zaznaczył w rozmowie z WP. To równowartość ¼ powierzchni Polski.

Zobacz także

Dr Lenart zaznacza również, że pożary występują głownie w państwach równikowych Afryki i ograniczenie ich rozprzestrzeniania jest łatwiejsze niż w Australii. Dzieje się tak między innymi dzięki rzekom, które licznie występują w środkowej Afryce – czytamy w WP Tech. Jak tłumaczył, w Australii rzeki ulegają wyschnięciu.

(…) W Afryce drzewa są gęstsze. Co wbrew pozorom ułatwia panowanie nad pożarami. Można po prostu wycinać te drzewa i w ten sposób ograniczyć zasięg pożarów.

mówił dr Lenart w rozmowie z WP Tech.

Canberra z najgorszą jakością powietrza wśród światowych stolic

W Canberze w poniedziałek zanotowano najgorszą jakość powietrza ze wszystkich światowych stolic.

Australijskie miasta spowił gryzący żółtawy dym, co wzbudziło obawy o zdrowie publiczne. Pracownicy sklepów, biur i części urzędów zostali poinstruowani, by zostali w domu. Władze Canberry ostrzegły mieszkańców przed aktywnością fizyczną na zewnątrz.

Zobacz także

Na położoną na południowy zachód od miasta Adelaide Wyspę Kangura, zamieszkaną przez wiele zagrożonych gatunków zwierząt, wysłano grupy ratowników, mających pomagać w usypianiu lub leczeniu domowych i dzikich zwierząt, które ucierpiały w pożarach. Associated Press pisze, że w ogniu w całym kraju mogły zginąć setki milionów stworzeń.

Australijska Galeria Narodowa w Canberze była w poniedziałek zamknięta, by nie dopuścić do zniszczenia obrazów, m.in. Matisse'a i Picasso. Meteorolodzy podali, że widoczność w Melbourne była ograniczona do mniej niż jednego kilometra.

Ze zdjęć NASA wynika, że dym przemieszcza się ze wschodniego wybrzeża Australii w stronę Nowej Zelandii. Nim minie tydzień, ma dotrzeć do Ameryki Południowej.

Premier Australii Scott Morrison powiedział w poniedziałek, że władze przeznaczą dodatkowe 2 mld australijskich dolarów (1,4 mld USD) na walkę ze skutkami pożarów. Wcześniej obiecano już kilkadziesiąt milionów dolarów na ten cel. Scott dodał, że wojsko próbuje dostarczyć żywność, wodę i paliwo mieszkańcom terenów objętych żywiołem. Zaznaczył, że "pożary trwają i będą trwać w najbliższych miesiącach". Według AP obiecane przez premiera środki mają być przeznaczone na odbudowę zniszczonych miast i infrastruktury. Organizacja Greenpeace oceniła, że zaproponowane przez rząd środki pomocowe to "kropla w morzu" potrzeb.

Zobacz także

W poniedziałek na części obszarów objętych pożarami spadł deszcz i obniżyły się temperatury. Władze ostrzegają jednak, że pożary odrodzą się, a do czwartku temperatura wzrośnie.

 

RadioZET.pl/WP Tech/nasa.gov.com/firms.modaps.eosdis.nasa.gov/dobrapogoda24.pl