Zamknij
Pożary w Grecji
7 Zobacz galerię
fot. ANGELOS TZORTZINIS/AFP/East News

Sytuacja jest bardzo dynamiczna. W tej chwili trudno powiedzieć, jak długo nasza pomoc będzie tu jeszcze potrzebna - mówi Radiu ZET starszy kapitan Aleksander Mirowski, członek ekipy Polaków, którzy w Grecji pomagają gasić pożary lasów i gajów oliwnych. - Dajemy z siebie 110 procent, goniąc te pożary. To nieustanny wyścig z czasem - podkreśla.

Pożary w Grecji rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Walka z ogniem trwa już od końca lipca. W ciągu dwóch tygodni, jak wynika z obliczeń AFP na podstawie danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów, spłonęło 100 874 hektarów lasów i gajów oliwnych. W walce z szalejącym żywiołem pomagają polscy strażacy. W tej chwili działają w regionie miejscowości Gouves i Ellinika.

Starszy kapitan Aleksander Mirowski to na co dzień strażak Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. W Grecji pełni rolę oficera łącznikowego. W rozmowie z Radiem ZET przyznaje, że akcja gaśnicza jest wyjątkowo trudna. - Nie pomaga nam porywisty wiatr. Pożary, które wydają się już ugaszone, momentalnie przenoszą się nawet kilka kilometrów dalej. Śledzimy je dronami. Wyłapujemy je na sporych odległościach, by oszczędzać ratowników. By nie pokonywali na darmo bardzo dużych dystansów - mówi Mirowski.

Polscy strażacy walczą z pożarami w Grecji: Dajemy z siebie 110 procent

- Chociaż z Polski do Grecji pojechał konwój kilkudziesięciu wozów gaśniczych, to znacznie trzeba było ograniczyć ich użycie. Ze względu na trudno dostępny, górzysty teren. Używamy przede wszystkim podręcznego sprzętu gaśniczego. Wyposażeni jesteśmy w tak zwane hydronetki plecakowe. Dosyć specyficzne urządzenia. W Polsce nie tak popularne, tu sprawdzają się doskonale - dodaje. - To jest niesamowicie ciężka praca fizyczna. Dajemy z siebie 110 procent, goniąc te pożary. To nieustanny wyścig z czasem - podkreśla.

Mirowski opowiedział nam też o współpracy z greckimi służbami. - Grecy są otwarci, bardzo ułatwiają wspólną pracę, szybko szukają rozwiązań gdy pojawia się z naszej strony jakaś prośba - mówi. 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

Radio ZET