Syn Trumpa ujawnia maile z Kremla. Podrzucali haki na Clinton

Redakcja
13.07.2017 07:04
Syn Trumpa ujawnia maile z kremla
fot. PAP/EPA

Opublikowanie przez najstarszego syna prezydenta D. Trumpa na Twitterze maili wskazujących, że związana z Kremlem prawniczka chciała przekazać kandydatowi Republikanów informacje kompromitujące jego rywalkę Hillary Clinton, wywołało polityczny huragan w USA

Z ujawnionej korespondencji Donalda Trumpa jr. z ekspertem ds. public relations Robem Goldstonem, wynika jednoznacznie, że Kreml chciał przekazać sztabowi Trumpa informacje, które mogłyby pogrążyć kandydatkę na prezydenta USA Hillary Clinton. W mailu z 3 czerwca 2016 roku Goldstone napisał, że prokurator generalny Rosji "zaoferował przekazanie kampanii Trumpa dokumentów i informacji, które pogrążą Hillary oraz jej interesy z Rosją... Byłoby to bardzo użyteczne dla Twojego ojca". "To są oczywiście bardzo wrażliwe informacje z wysokiego szczebla, ale jest to część wsparcia pana Trumpa przez Rosję i jej rząd" – dodał. Donald Trump jr. odpisał: "jeśli to jest to, co mówisz, kocham to".

Z opublikowanych maili wynika, że zainteresowane strony planowały poruszyć temat przekazania informacji podczas rozmowy telefonicznej, jednak do niej nie doszło i zamiast tego Goldstone zorganizował 9 czerwca 2016 roku spotkanie między rosyjską prawniczką Natalią Weselnicką a synem Donalda Trumpa. W spotkaniu uczestniczyli także ówczesny szef kampanii prezydenckiej Paul Manafort oraz zięć Trumpa Jared Kushner. To pierwszy potwierdzony prywatny kontakt między osobami ze ścisłego otoczenia Trumpa a Rosjanami. W ocenie przeciwników politycznych prezydenta Trumpa, zgoda jego najstarszego syna na spotkanie z Weselnicką, stanowi – jak ujął to dziennik The Washington Post – "publiczne przyznanie się syna prezydenta do zarzutu zmowy z władzami Federacji Rosyjskiej w celu zagwarantowania zwycięstwa ojca w wyborach prezydenckich".

Zobacz także

Adwokatka Natalia Weselnicka była znana amerykańskiemu kontrwywiadowi ze swych zabiegów o zniesienie amerykańskich sankcji wobec Rosji, wprowadzonych w związku z śmiercią w niewyjaśnionych okolicznościach prawnika Sergieja Magnitskiego w rosyjskim więzieniu w 2009 r. Sankcje przyjęto w oparciu o ustawę znaną jako "Magnitsky Act".
Teraz jej nazwisko kojarzone jest przede wszystkim ze sztabem Trumpa. Niechętne prezydentowi lewicowe media powołują się na anonimową wypowiedź wysoko postawionego przedstawiciela Białego Domu, który porównał szok spowodowany konsekwencjami ujawnienia przez syna prezydenta maili ws. "rosyjskiego wsparcia" do uderzenia w Biały Dom "huraganu piątej, najsilniejszej, kategorii".

RadioZET.pl/pap/maal