May o Brexicie: to przełomowy moment w historii narodu. Ale uspokoiła też obywateli Unii

Redakcja
22.09.2017 20:10
May
fot. PAP/EPA

Brytyjska premier Theresa May we Florencji przedstawiła swoją wizję przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską po zaplanowanym na marzec 2019 wyjściu ze Wspólnoty. - To będzie przełomowym moment w historii naszego narodu - mówiła.

Szefowa brytyjskiego rządu zapewniła jednocześnie, że Londyn chce, by po Brexicie obywatele UE pozostali w W. Brytanii.

Gwarancja spokoju dla obywateli Unii

- Wiem, że cały proces martwi was i wywołuje niepokój. Chcę powtórzyć wszystkim obywatelom UE, którzy mieszkają w naszym kraju: chcemy, żebyście zostali; cenimy was i dziękujemy za wasz wkład w nasze życie. To było i pozostaje moim pierwszym celem w tych negocjacjach, aby zapewnić, żebyście mogli kontynuować swoje życie bez zmian - oznajmiła.

Premier May dodała, prawa obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków, będą zapisane w brytyjskim prawie.

"Uszanujemy zobowiązania finansowe"

Wielka Brytania "uszanuje zobowiązania podjęte w trakcie naszego członkostwa" w UE - zapowiedziała w piątek we Florencji brytyjska premier Theresa May, podkreślając, że pozostałe kraje Unii nie będą musiały ze względu na Brexit dopłacać do unijnego budżetu.

Zobacz także

- Nie chcę, aby nasi partnerzy obawiali się, że będą musieli płacić więcej lub otrzymać mniej przez pozostały okres obecnego budżetu w wyniku naszej decyzji o opuszczeniu Wspólnoty - zapewniła May.

Jak dodała, po Brexicie rząd w Londynie "będzie także chciał kontynuować współpracę w obszarach, które promują długoterminowy rozwój gospodarczy naszego kontynentu" i jest gotów wpłacać pieniądze na rzecz konkretnych programów i polityk, m.in. dotyczących nauki i badań rozwojowych, edukacji, kultury i wzajemnego bezpieczeństwa.

Okres przejściowy

Premier Theresa May powiedziała, że w okresie przejściowym między Brexitem a wejściem w życie nowego traktatu o wzajemnych relacjach obie strony powinny utrzymać wzajemny dostęp do rynków na obecnych zasadach. Zasugerowała, że okres ten mógłby trwać dwa lata.

Zobacz także

Szefowa brytyjskiego rządu podkreśliła, że wprowadzenie okresu implementacji (przejściowego) pozwoliłoby na doprowadzenie do sytuacji, w której po wyjściu ze Wspólnoty przepisy zmienią się jedynie raz.

Gdyby ta propozycja została zaakceptowana przez Unię Europejską, sprowadzałaby się do ograniczonego czasowo przedłużenia obecnych regulacji, włącznie ze swobodą przepływu osób i jurysdykcją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, także po wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

Barnier chwali May

Unijny negocjator Brexitu Michel Barnier pochwalił piątkowe wystąpienie brytyjskiej premier Theresy May we Florencji za "konstruktywnego ducha" w rozmowach z UE, ale zastrzegł, że potrzebuje więcej jasności co do tego, co oznaczały jej niektóre deklaracje.

- To przemówienie pokazuje gotowość pójścia do przodu, jako że czas ma istotne znaczenie. Wypowiedzi premier (May) są krokiem naprzód, ale muszą teraz zostać przełożone na precyzyjne stanowisko negocjacyjne rządu Zjednoczonego Królestwa - powiedział.

RadioZET.pl/PAP/ID/MP