Prezydent Filipin pozwolił mordować narkotykowych dilerów. Zabito 32 jednego dnia

Redakcja
16.08.2017 11:42
Prezydent Filipin pozwolił mordować narkotykowych dilerów. Zabito 32 jednego dnia
fot. East News/ Noel Celis

Odkąd w 2016 roku prezydent Filipin Rodrigo Duterte zezwolił na zabijanie narkotykowych dilerów, przestępcy nie mają łatwego życia. Wtorkowy dzień (15 sierpnia) był rekordowy pod względem liczby zabitych handlarzy narkotyków. Zginęło ich łącznie 32.

Osoby zabite były podejrzewane o przestępstwa narkotykowe, były uzbrojone i stawiały opór – tak brzmi oficjalny komunikat filipińskiej policji. Przeciwnicy prezydenta twierdzą jednak, że władza nadużywa swoich uprawnień. Te ma niemałe, bowiem mundurowi mają prawo strzelać bez ostrzeżenia do osób podejrzanych o handel narkotykami.

Można strzelać do dilerów

Do wczorajszego dnia 21 to największa liczba zabitych przestępców w ciągu jednej doby. Od 15 sierpnia ten „rekord” wynosi 32 i nie jest wykluczone, że zostanie wkrótce pobity, bowiem władze nasiliły kontrole. Podczas 66 policyjnych akcji w Bulacan aresztowano 107 osób i skonfiskowano broń oraz narkotyki, w tym amfetaminę i marihuanę.

Trudne życie przestępców na Filipinach

Zdanie mieszkańców Filipin na temat prawa, które wprowadził bezkompromisowy prezydent Duterte są podzielone. Jedni twierdzą, że być może w końcu uda się zlikwidować problem narkomanii i gangów na Filipinach, a inni uważają, że to niehumanitarne. Już w pierwszych dniach, gdy można było strzelać do dilerów, wielu z nich samych oddało się w ręce policji. Woleli iść do więzienia, niż zginąć od kul na ulicy.

RadioZET.pl/PAP/CNN/strz