Zamknij

„On krwawi! On krwawi!” Policjanci zaatakowali 75-latka podczas protestów w USA

05.06.2020 17:26
Protesty w USA. Policjanci zaatakowali 75-latka. Jest w ciężkim stanie
fot. Twitter/WBFO

Protesty w USA wywołane śmiercią George'a Floyda z rąk policjanta trwają już od 10 dni. W wielu miejscach wciąż dochodzi do starć pomiędzy demonstrantami a funkcjonariuszami. W czwartek wieczorem czasu lokalnego media obiegło szokujące nagranie ukazujące, jak policjanci popychają 75-letniego protestującego i nie udzielają mu pomocy, gdy ten zaczyna krwawić po upadku na ziemię.

W Buffalo w stanie Nowy Jork zawieszono w piątek dwóch policjantów, którzy popchnęli 75-letniego protestanta. Na udostępnianych masowo nagraniach widać wyraźnie, jak starszy mężczyzna pochodzi do grupy funkcjonariuszy, a gdy jeden z nich po krótkiej wymianie zdań go popycha, 75-latek traci równowagę i upada, uderzając głową w chodnik.

„On krwawi! On krwawi!” – można było usłyszeć na jednym z nagrań. Gdy jeden z policjantów pochyla się nad leżącym na chodniku i krwawiącym z ucha mężczyzną, inny powstrzymuje go i popycha do przodu. Burmistrz Buffalo Byron Brown przekazał w rozmowie z amerykańskimi mediami, że 75-latek trafił do szpitala "w poważnym, ale stabilnym stanie".

Nagranie z całego zdarzenia udostępniła w sieci jako pierwsza lokalna stacja radiowa WBFO. Wideo błyskawicznie rozeszło się w mediach. Początkowo policja wydała oświadczenie, w którym stwierdzała, że mężczyzna sam potknął się i upadł. Kiedy jednak internauci zaczęli udostępniać kolejne filmy, na podstawie których można było śmiało stwierdzić, że 75-latek został pchnięty, oświadczenie zostało skorygowane.

„Ten incydent jest całkowicie nieuzasadniony i haniebny” – napisał później na Twitterze gubernator stanu Nowy Jork, Andrew Cuomo. „Funkcjonariusze policji mają egzekwować, a nie naruszać prawo” – dodał.

10 dni protestów w USA

W wielu miastach USA w nocy z czwartku na piątek, 10. noc z rzędu, odbywały się wywołane śmiercią George'a Floyda protesty i demonstracje przeciw brutalności policji i systemowemu rasizmowi w kraju. "Protestanci wydają się być zdeterminowani, by pozostać na ulicach i żądać zmian w policji" - oceniła w piątek agencja AFP. Choć w wielu miejscach protesty przebiegają już spokojniej i bardziej pokojowo niż w poprzednich dniach, a w niektórych miastach znoszona jest godzina policyjna i niektórzy funkcjonariusze przyłączają się w akcie solidarności do protestujących, wciąż nie brakuje gwałtowniejszych incydentów i starć ze służbami.

"Nie mogę oddychać". Tak zginął George Floyd

Przypomnijmy, że 46-letni Afroamerykanin zmarł podczas próby aresztowania go za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym banknotem 20-dolarowym. Policjant de facto udusił go, przygniatając do ziemi i klękając na jego szyi. Jak podaje NBC, policjant wciskał kolano w szyję Floyda przez 8 minut i 46 sekund.

Szeryf hrabstwa San Diego Bill Gore przekazał, że po tragicznej śmierci Floyda zakazał swym pracownikom stosowania tzw. chwytu duszącego podczas zatrzymywania osób podejrzanych lub niebezpiecznych - podaje telewizja NBC. Na nagraniu wideo z aresztowania słychać, jak Floyd, który był nieuzbrojony, mówił, że nie może oddychać. To właśnie słowa „Nie mogę oddychać”, które wypowiedział tuż przed śmiercią, towarzyszą do dziś protestującym w całych Stanach Zjednoczonych, a także poza ich granicami.

W środę wydano nakazy aresztowania trzech policjantów obecnych przy zatrzymaniu George'a Floyda. Postawiono im zarzuty pomocy oraz nakłaniania do morderstwa. ich zatrzymania domagała się rodzina zmarłego. Wcześniej zarzuty usłyszał jedynie Derek Chauvin, policjant, który przyduszał kolanem Floyda. Mężczyzna został aresztowany, oskarżono go o morderstwo. Wszyscy czterej policjanci obecni przy zatrzymaniu zmarłego zostali zwolnieni z pracy.

RadioZET.pl/New York Times/ CNN/WBFO/AFP