Zamknij

"Przeciwnik zmienił taktykę". Doradca Zełenskiego o planach Kremla

02.07.2022 12:38
Włądimir Putin
fot. MIKHAIL KLIMENTYEV/AFP/East News (ilustracyjne)

Rosja po raz kolejny zmieniła taktykę i obecnie intensywnie atakuje rakietami obiekty cywilne – ocenił w sobotę doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak. Dodał, że Kreml w ten sposób chce zastraszyć ukraińskie społeczeństwo i przymusić władze w Kijowie do rozmów czy ustępstw terytorialnych.

W ostatnich dniach Rosja wzmogła ataki rakietowe na ukraińskie miasta. Zaatakowano m.in. centrum handlowe w Krzemieńczuku i bloki mieszkalne w Kijowie oraz Odessie.

- Przeciwnik zmienił taktykę. Teraz atakuje rakietami manewrującymi nasze miasta. Dlaczego? Ponieważ z wojskowego punktu widzenia, jak się okazało, oni nie potrafią umiejętnie walczyć – powiedział Podolak w wywiadzie dla telewizji Ukraina24.

"Zmiana taktyki". Doradca Zełenskiego o działaniach Rosjan

- Rosjanie przeszli do koncepcji wojny, w której chcą wywołać masową panikę na Ukrainie. Celem wroga jest zastraszenie ludzi i zmuszenie ich, by wywarli presję na rząd - tak, żebyśmy poszli na jakieś ustępstwa wobec Rosji – ocenił Podolak. Chodzi m.in. o koncesje terytorialne. Według niego taka taktyka nie jest jednak skuteczna.

Podolak wyraził opinię, że władze Rosji nie biorą pod uwagę, jak reaguje świat na "nieludzkie ataki rakietowe na dzielnice mieszkalne". - Z drugiej strony Kreml finansuje swoje prorosyjskie lobby na politycznej scenie innych krajów po to, by mówili: "trzeba już jakoś zakończyć tę wojnę" – dodał.

Ukraina, jak zaznaczył, potrzebuje skutecznej obrony przeciwlotniczej, zwłaszcza przeciwlotniczych systemów rakietowych, ponieważ są one kluczowe do tego, by zburzyć nową koncepcję wojny Kremla.

W minionym tygodniu Rosja gwałtownie zwiększyła liczbę ostrzałów rakietowych na Ukrainie, w tym w regionach oddalonych od frontu. Celem stały się obiekty cywilne, np. centrum handlowe w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim, domy mieszkalne w Mikołajowie i obwodzie odeskim, a ataki skutkowały dużą liczbą ofiar. Według ocen ukraińskich władz i wojska Rosja używa przy tym broni nieprecyzyjnej, w tym przestarzałych rakiet sowieckiej produkcji.

W związku z sankcjami gospodarczymi, nałożonymi na Kreml, siły rosyjskie zaczęły oszczędzać nowoczesne rakiety i ostrzeliwują Ukrainę przestarzałymi pociskami, których mają wciąż bardzo wiele - poinformował w piątek rzecznik prasowy ukraińskiego lotnictwa wojskowego Jurij Ihnat.

Ostrzał celów cywilnych oraz stosowanie broni nieprecyzyjnej w miejscach dużego skupienia ludności cywilnej stanowi zbrodnię wojenną w rozumieniu międzynarodowego prawa humanitarnego. Od 24 lutego, czyli początku wojny, Rosja regularnie dopuszcza się takich ataków, w tym na obiekty chronione, takie jak szpitale czy placówki edukacyjne. Kreml oficjalnie przekonuje, że uderza w "cele wojskowe" i używa "precyzyjnego uzbrojenia".

RadioZET.pl/PAP

C