Zamknij

Putin chce pauzy operacyjnej. Oto, na co może szykować się Rosja

Bartłomiej Chudy
06.07.2022 12:38
Putin chce pauzy operacyjnej. Na co szykuje się Rosja?
fot. AP/Associated Press/East News

Eksperci z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) zaznaczają, że Rosjanie po ostatnich sukcesach w Donbasie wracają do pierwotnych założeń – zajęcia znacznie większej części Ukrainy niż Donbas. Dowodzą tego słowa Nikołaja Patruszewa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji, bliskiego zaufanego Władimira Putina. Sam prezydent Rosji stawia na pauzę operacyjną – przerwę w działaniach na froncie, celem zmobilizowania sił i podciągnięcia zaplecza do dalszych ataków.

Rosja zajęła praktycznie cały obwód ługański na wschodzie Ukrainy za cenę życia tysięcy żołnierzy – w niedzielę 3 lipca obrońcy, w obawie przed okrążeniem, wycofali się z ostatniego dużego miasta obwodu – Lisiczańska. Kolejnym celem najeźdźców są niezdobyte miasta obwodu donieckiego – Słowiańsk i Kramatorsk.

Sukcesy Rosjan na froncie zmieniły nieco podejście agresorów ws. wojny w Ukrainie. Powraca stara narracja o zajęciu znacznie większej części państwa niż położony na wschodzie Donbas.

ISW: Rosja wraca do starej narracji o wojnie w Ukrainie

Dowodzą tego słowa sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaja Patruszewa z 5 lipca, cytowane przez ekspertów. Stwierdził on, że "rosyjska operacja wojskowa na Ukrainie będzie trwała do czasu, gdy Rosja osiągnie swoje cele, czyli ochroni ludność przed «ludobójstwem», «denazyfikacją» ze strony władz w Kijowie, a ponadto zobowiąże kraj do trwałej neutralności między Rosją a NATO". Założenie Patruszewa pokrywa się z przemówieniem Putina z 24 lutego, w którym tłumaczył rozpoczęcie "specjalnej operacji wojskowej".

W ocenie ISW Kreml mobilizuje gospodarkę i wzmacnia armię na "przedłużającą się wojnę". "Powtórzenie przez Patruszewa wprost pierwotnych celów Putina po prawie pięciu miesiącach wyraźnie wskazuje, że Kreml nie uznaje ostatnich zdobyczy w obwodzie ługańskim za wypełnienie celów tzw. specjalnej operacji, co potwierdza, że Kreml ma znaczne (większe, przyp.) aspiracje terytorialne poza Donbasem" – przekazali w najnowszym raporcie analitycy z ISW.

Putin chce pauzy operacyjnej. "Ukraińcy są lepiej przygotowani"

Instytut Studiów nad Wojną oznajmił również, że po zajęciu Lisiczańska i dotarciu rosyjskich wojsk do granic regionu ługańskiego prezydent Władimir Putin nakazał wdrożenie pauzy operacyjnej. Siły agresora, które brały udział w walkach o Siewierodonieck i Lisiczańsk, potrzebują najprawdopodobniej istotnej przerwy. Nie jest jednak jasne, czy armia Rosji pozwoli sobie na wystarczająco długi przestój, by zregenerować siły i tym samym podnieść poziom gotowości bojowej.

Szef administracji zajętego przez Rosjan obwodu ługańskiego, Sierhij Hajdaj, przekazał w sieci, że wojska Ukrainy "powstrzymują wroga na granicy obwodów ługańskiego i donieckiego". "Rosjanie każdego dnia otrzymują rozkazy, by posuwać się naprzód, ale nie zawsze je wykonują. Straty (ich) personelu są bardzo duże, co przyznają zarówno jeńcy (z wrogiej armii), jak i osoby kontaktujące się z mieszkańcami Siewierodoniecka i Lisiczańska. [...] Owszem, przeciwnik ma nad nami znaczną przewagę pod względem liczby żołnierzy i uzbrojenia, ale Ukraińcy są lepiej przygotowani i zmotywowani. Jeśli otrzymamy więcej broni dalekiego zasięgu, wówczas zniwelujemy przewagę liczebną wroga" – ocenił Hajdaj. Prawdopodobnie kolejnym celem najeźdźców będzie Słowiańsk, miasto w północnej części obwodu donieckiego.

RadioZET.pl/Institute for the Study of War Facebook/Sierhij Hajdaj Telegram

C