Zamknij

Putin chce wywołać wojnę na Bałkanach? "Bośnia kolejnym celem Rosji"

02.05.2022 10:41

Amerykański senator Chris Murphy uważa, że Władimir Putin nie zatrzyma się w Ukrainie, a na jego celowniku może w niedalekiej przyszłości znaleźć się Bośnia i Hercegowina. Lider bośniackich Serbów Milorad Dodik jest blisko związany z Putinem, a Moskwa wspiera go w separatystycznych planach. Czy oznacza to, że pokój na Bałkanach jest zagrożony?

Bośnia
fot. AP /Associated Press /East News

Wojna w Ukrainie obecnie koncentruje się we wschodnich i południowych regionach kraju. Zachodnie kraje alarmują, że w najbliższych dniach może dojść do ataku na kolejne państwo - Mołdawię, gdzie Rosja będzie chciała zrealizować tzw. scenariusz "donbaski". W tym kontekście pojawia się także kolejne państwo - Bośnia i Hercegowina, które może być niebawem destabilizowane przez Moskwę. O planach Putina pisze Deutsche Welle.

- Jeśli Putin znajdzie się w narożniku (w Ukrainie), będzie szukał innych miejsc, w których może odnieść zwycięstwo. Jednym z nich może być Bośnia - uważa amerykański senator Chris Murphy. Przypomnijmy, że w marcu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nazwał Bośnię możliwym celem "dalszej rosyjskiej interwencji".

Bośnia kolejnym celem Putina? "Destabilizacja Bałkanów"

Ambasador Rosji w Sarajewie ostrzegł Bośniaków przed przystąpieniem do NATO. Używał przy tym retoryki bardzo podobnej do niedawnych gróźb Rosji wobec Ukrainy. Ponadto Moskwa nie uznaje Wysokiego Przedstawiciela wspólnoty Międzynarodowej ds. Bośni i Hercegowiny, który monitoruje przestrzeganie porozumienia pokojowego.

- Jest jasne, że Rosja otwarcie zerwała z Zachodem w kwestii Bośni – powiedział Florian Bieber, ekspert ds. Bałkanów na Uniwersytecie w Grazu w Austrii. Podkreślił, że "bierność" Zachodu przyczyniła się do niestabilności kraju. Lider Serbów bośniackich Milorad Dodik nie ukrywa, że jest blisko związany z Władimirem Putinem, który wspiera go w separatystycznych planach.

Jako suwerenne państwo Bośnia i Hercegowina funkcjonuje od marca 1992 roku, kiedy proklamowana została niepodległość Socjalistycznej Republiki Bośni i Hercegowiny, co ostatecznie doprowadziło do rozpadu Jugosławii i było zarazem jedną z przyczyn wybuchu trwającej ponad trzy i pół roku wojny domowej, zakończonej podpisaniem w Dayton układu pokojowego, którego częścią było uchwalenie konstytucji nadającej Bośni i Hercegowinie obecny kształt i ustrój polityczny. Efektem tego jest obowiązujący podział kraju na dwie główne, autonomiczne jednostki administracyjne – Federację Bośni i Hercegowiny oraz Republikę Serbską, a także znajdujący się pomiędzy nimi Dystrykt Brczko.

RadioZET.pl/ Deutsche Welle

Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje