Zamknij

Putin się wściekł? "Ciągle zmienia cele, dowódcy nie nadążają"

PAP
28.06.2022 11:37
Władimir Putin
fot. AP/East News

- Jest bardzo znamienne, że w obliczu niewystarczających efektów działań na Ukrainie przywódca Rosji Władimir Putin zaczyna dymisjonować dowódców ze swojego bliskiego otoczenia, takich jak generał Aleksandr Dwornikow; świadczy to o bezsilności Kremla - ocenił we wtorek doradca szefa MSW Ukrainy Wiktor Andrusiw.

Częste zmiany na kierowniczych stanowiskach w rosyjskiej armii są związane z tym, że generałowie nie spełniają oczekiwań Władimira Putina, który bardzo często modyfikuje cele inwazji - uważa Andrusiw, cytowany przez portal obozrevatel.com. 

- Putin ciągle zmienia cele, a jego dowódcy nie nadążają z realizacją jakichkolwiek zadań stawianych przez prezydenta. Nawet zdobycie Siewierodoniecka nastąpiło ze znacznym opóźnieniem w stosunku do planu. Myślę, że (dymisja generała Dwornikowa) nie jest ostatnia. Takie roszady będą miały miejsce regularnie - powiedział wiceszef ukraińskiego resortu obrony.

Andrusiw: Putin zaczyna dymisjonować dowódców ze swojego bliskiego otoczenia

Polityk zaznaczył, że przetasowania kadrowe nie wpłyną na skuteczność działań wroga. - Należy zrozumieć, że wszyscy ci ludzie zostali wychowani w tej samej kulturze myślenia wojskowego i mają podobne podejście (do operacji militarnych). Zmiany dowódców nie doprowadzą do zmian (na froncie - przy. red.) - podkreślił doradca ministra.

Na początku czerwca analitycy Conflict Intelligence Team (CIT) przekazali doniesienia, że generał Aleksandr Dwornikow już nie dowodzi rosyjskimi działaniami na Ukrainie. Nowym głównodowodzącym miał zostać wiceminister obrony Giennadij Żydko - były dowódca Wschodniego Okręgu Wojskowego, a od jesieni ubiegłego roku wiceminister obrony ds. wojskowo-politycznych.

Dwornikow, zwany "rzeźnikiem z Syrii", był jednym z dowódców rosyjskiej operacji militarnej w tym bliskowschodnim kraju. Informacje o tym, że Moskwa powierzyła mu kierowniczą rolę na Ukrainie, pojawiły się na początku kwietnia.

RadioZET.pl/PAP/oprac. AK

C