Zamknij

Putin użyje broni biologicznej? "Maseczki z pandemii mogą się przydać"

30.03.2022 09:44

- Maseczki, które zgromadziliśmy w czasie pandemii, mogą się przydać na wypadek zagrożenia, jeśli mielibyśmy do czynienia z zastosowaniem niekonwencjonalnych czynników w działaniach militarnych – np. broni biologicznej lub ''brudnej bomby'' – mówił dla Radia ZET gen. Ryszard Grosset.

Maseczki mogą się jeszcze przydać
fot. PIOTR GRZYBOWSKI/East News

Rosja od ponad miesiąca atakuje Ukrainę. Politycy już wielokrotnie ostrzegali, że Rosjanie mogą sięgnąć po niekonwencjonalną broń w walce z Ukrainą i jej sojusznikami. Gen. Ryszard Grosset - były wiceszef Obrony Cywilnej Kraju wyjaśnił, jak można zapobiec skutkom takiego ataku.

Przydatne mogłyby okazać się wówczas maseczki FFP2 i FFP3, które zgromadziliśmy podczas pandemii – wyjaśnił ekspert. Zdaniem generała, w czasie wojny za wschodnią granicą, powinniśmy kłaść większy nacisk na ''edukację dla bezpieczeństwa''.

''Zapasy maseczek na wypadek użycia broni biologicznej''

Generał zdradził, jak powinno się postępować w przypadku użycia przez Rosję broni biologicznej. - Mamy zapasy maseczek i broń Boże nie wyrzucajmy ich, bo one mogą się przydać, kiedy mielibyśmy do czynienia z zastosowaniem niekonwencjonalnych czynników w działaniach militarnych – np. broni biologicznej lub ''brudnej bomby'' – apeluje gen. Grosset. Mowa o maseczkach FFP2 i FFP3.

Rozmówca Radia ZET przyznał, że Polakom przyda się edukacja z zakresu postępowania w przypadku zagrożenia wojennego. – Potrzeba nam lekcji z zakresu obrony cywilnej, trzeba uczyć ludzi, jak reagować na zagrożenie. To edukacja dla bezpieczeństwa, czyli wtłaczanie nam w głowę odpowiednich zachowań na wypadek zdarzeń wojennych – mówił Gość Radia ZET.

- Byłem kiedyś w kinie w Kijowie i przed filmem wyświetlono film instruktażowy nt. zachowań w przypadku zagrożeń militarnych. To było w roku 2016-17 roku. Ukraina odrobiła lekcje w tym zakresie – opowiada ekspert.

Jak dodał, w szkołach brakuje dziś przysposobienia obronnego. Jego zdaniem „istotna jest umiejętność posługiwania się bronią i tę umiejętność powinniśmy posiąść wszyscy”. Generał pytany był także o dostępność schronów w Polsce na wypadek zagrożenia wojennego.

- Ostatnia inwentaryzacja schronów miała miejsce przeszło 10 lat temu. Schrony w Polsce mają charakter muzealny. Zapewniają możliwość ukrycia mniej więcej ok. 3 proc. ludności – mówi Gość Radia ZET gen. Ryszard Grosset.

Były wiceszef Obrony Cywilnej Kraju podkreśla, że również nie wszystkie stacje metra są „w pełni przystosowane do pełnienia roli schronu”, ponieważ nie mają odpowiednio szczelnego zamknięcia.

- Jako schrony przeciwodłamkowe, nadają się wszystkie stacje metra, wszystkie garaże podziemne w supermarketach, przejścia podziemne – tłumaczy gość Radia ZET.

RadioZET.pl

WOJNA W UKRAINIE. RELACJA NA ŻYWO