Janusz Waluś nie wyjdzie na wolność

Redakcja
20.11.2017 11:03
Janusz Waluś nie wyjdzie na wolność
fot. Piotr Janowski/Agencja Gazeta

Janusz Waluś pozostanie w więzieniu. Na warunkowe zwolnienie Polaka nie zgodził się minister sprawiedliwości RPA Tshililo Michael Masutha.

Janusz Waluś odsiaduje karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu w RPA. Odpowiada za zabójstwo Chrisa Haniego - jednego z przywódców Afrykańskiego Kongresu Narodowego i szefa Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej.

W 1981 roku Janusz Waluś wyemigrował z Polski. Osiadł w Afryce jeszcze przed wybuchem stanu wojennego. Od początku pobytu w RPA sympatyzował z organizacjami, których celem było utrzymanie białej mniejszości przy władzy. Zabił Haniego w 1993 roku - rok przed przeprowadzeniem pierwszych wolnych wyborów w RPA. Śmierć Haniego w mniemaniu Walusia i jemu podobnych miała zapobiec demontażowi apartheidu. Pozbycie się charyzmatycznego lidera ruchu wyzwolenia czarnych miało osłabić bunt. Tak się jednak nie stało. Śmierć Haniego stała się katalizatorem zmian i przyspieszyła upadek systemu opartego na segregacji rasowej.

Janusz Waluś został skazany na śmierć już w 1993 roku. Potem wyrok zmieniono na dożywocie. 

Waluś składał wniosek o apelację już w 2015 roku. Wtedy sąd najwyższej instancji nakazał wypuszczenie Polaka na wolność. Od decyzji odwołał się rząd RPA. Ostatecznie Najwyższy Sąd Apelacyjny przekazał sprawę do ponownego rozważenia ministrowi sprawiedliwości. Michael Masutha zdecydował, że wyrok dożywocia dla Walusia zostanie utrzymany. Odnotowano, że Waluś nie wyraża skruchy za zabójstwo Haniego. Ubolewa jedynie, że jego dzieci muszą wychowywać się bez ojca, a żona - bez męża. 

RadioZET.pl/Tygodnik Powszechny/KM