Zamknij

Adwokatka Pratasiewicza zabrała głos. Nie wpuścili jej do opozycjonisty

PAP
26.05.2021 11:38
Portrety Ramana Pratasiewicza i jego dziewczyny Sofii Sapiegi
fot. PAP/EPA/TOMS KALNINS

Adwokatka Ramana Pratasiewicza, dziennikarza i blogera zatrzymanego w niedzielę w Mińsku po przymusowym lądowaniu samolotu linii Ryanair, poinformowała ukraińską telewizję, że nie została dopuszczona do aresztowanego.

Adwokatka Ramana Pratasiewicza, Inesa Ałenskaja powiedziała w programie wyemitowanym z wtorku na środę w ukraińskiej internetowej telewizji Hromadske, że rano we wtorek pojechała do aresztu śledczego nr 1 w Mińsku, gdzie według MSW przebywa Pratasiewicz, ale na miejscu odmówiono jej spotkania z nim, nie wyjaśniając przyczyn takiej decyzji.

Ałenskiej nie wydano przepustki na spotkanie i polecono, by zwróciła się w tej sprawie do śledczego. Prawniczka podkreśliła, że złożyła wszystkie wymagane dokumenty. Oceniła, że odmowę spotkania ocenia jako "przeciwdziałanie udzieleniu pomocy prawnej". 

Raman Pratasiewicz z niejasnymi zarzutami

Adwokat poinformowała, że złożyła skargę do naczelnika aresztu. Zaznaczyła też, że komitet śledczy Białorusi nie ujawnił szczegółów dotyczących zarzutów stawianych Pratasiewiczowi.

Według Alaksandra Dabrawolskiego, doradcy liderki białoruskiej opozycji Swietłany Cichanouskiej, Pratasiewiczowi postawiono zarzuty z trzech artykułów kodeksu karnego, dotyczących organizacji zamieszek, naruszenia porządku publicznego oraz wzniecania nienawiści.

Raman Pratasiewicz, białoruski aktywista i były redaktor opozycyjnego kanału NEXTA, został zatrzymany przez białoruskie władze w niedzielę na lotnisku w Mińsku. Samolot Ateny-Wilno, którym leciał aktywista, wylądował nieplanowo na lotnisku w tym mieście. Państwa zachodnie są przekonane, że władze Białorusi wymusiły jego lądowanie groźbami i poderwaniem myśliwca.

RadioZET.pl/PAP