Zamknij
Władimir Putin z byłą żoną Ludmiłą
Władimir Putin z byłą żoną Ludmiłą, 2012 rok
fot: ALEXEY DRUZHININ/AFP/EAST NEWS

Rodzinne tajemnice Władimira Putina. Jak ukrywa swoje dzieci i kochanki?

Mateusz Kapera
Mateusz Kapera Redaktor Radia Zet
13.05.2022 13:12

W Rosji istnieją dwie wersje dotyczące rodziny i życia prywatnego rosyjskiego przywódcy: oficjalna i nieoficjalna. Ta pierwsza wygłaszana jest oczywiście z Kremla. Mimo że jest w niej informacja o rozwodzie z żoną, to według Moskwy mieści się w propagowanym przez Putina konserwatyzmie. O tej drugiej informują niezależni dziennikarze. Z trudem, bo nie pasuje do wizerunku prezydenta, którym Kreml chce karmić Rosjan.

Na oficjalnej stronie internetowej Władimira Putina możemy przeczytać, że urodził się w Leningradzie (dziś Sankt Petersburg) w 1952 roku ze związku Marii Iwanownej Putin (z domu Szełomowa) i Władimira Spiridonowicza Putina. Nie znajdziemy tam jednak za wiele informacji o rodzicach prezydenta. O matce jest tylko wspomnienie, że “była bardzo łagodną, życzliwą osobą”. Więcej jest o ojcu. Walczył w II wojnie światowej, a potem pracował jako ochroniarz i brygadzista w fabryce.

Dziennikarze mają jednak zastrzeżenia, co do tej historii prezentowanej przez Kreml. W 2008 roku w brytyjskim “The Telegraph” pojawił się wywiad z Wierą Putin, w którym to ogłosiła, że jest matką Władimira Putina. Według jej relacji ojcem przyszłego prezydenta Rosji był mechanik Płaton Priwałow. Urodzony w 1950 roku (dwa lata wcześniej niż podaje Kreml) we wsi Tierieczino Władimir był ich nieślubnym dzieckiem. Po tym, jak okazało się, że Płaton ma żonę Wiera opuściła go i wyjechała do Uzbekistanu. Poznała tam Gruzina Gieorgija Osiepaszwiliego, który służył w wojsku. Para niedługo później wzięła ślub i osiedliła się w Gruzji. W tym czasie mały Władimir był pod opieką dziadków. W końcu dołączył do matki i ojczyma, ale na krótko. Mężczyzna nie zaakceptował dziecka i nakazał żonie oddać je z powrotem swoim rodzicom.

Po kilku latach rodzice Wiery zaczęli chorować, dlatego postanowili powierzyć 9-letniego Władimira swoim krewnym. W tym momencie dwie wersje - oficjalna i nieoficjalna - dzieciństwa prezydenta Rosji zaczynają się zazębiać. Nową rodzinę stworzyli mu Maria i Władimir Putinowie. Tę alternatywną historię pierwszych lat życia Putina ma potwierdzać to, że w oficjalnej biografii prezydenta Rosji jest… 9-letnia luka.

Żona Ludmiła i dwie córki

Jak czytamy na osobistej stronie internetowej prezydenta Federacji Rosyjskiej w latach 80. miało miejsce “kolejne ważne wydarzenie” w jego życiu. Władimir Putin poślubił Ludmiłę Szkrebniewą, stewardesę państwowych linii lotniczych Aerofłot. Poznali się przez wspólnego znajomego i po trzech latach znajomości zawarli związek małżeński. 

“W Władimirze było coś, co mnie pociągało. Trzy lub cztery miesiące później już wiedziałam, że to jest człowiek, którego potrzebuję” - wspomina w biografii Ludmiła. Po dwóch latach małżeństwa na świat przychodzi pierwsza córka Władimira i Ludmiły - Maria. Rok później rodzina powiększa się o kolejne dziecko - dziewczynkę Katerinę. W 2013 roku Władimir Putin rozwodzi się ze swoją żoną Ludmiłą. Oboje twierdzą, że to wspólna decyzja. 

Putin z żoną Ludmiłą i córkami podczas wakacji w Kraju Nadmorskim, 2002 r.
fot. Presidential Press and Information Office/Kremlin.ru/CC BY 4.0

- Nasze małżeństwo jest zakończone, przede wszystkim dlatego, że praktycznie się nie widujemy - powiedział prezydent w rozmowie z publiczną telewizją Rosija 24, a Ludmiła dodała: - Władimir Władimirowicz jest pochłonięty pracą, dzieci są odchowane i żyją swoim życiem. Dla rosyjskich dziennikarzy sprawa nie była tak oczywista. Już kilka lat przed sfinalizowaniem rozwodu dużo mówiło się o romansie Putina z gimnastyczką Aliną Kabajewą, która miała urodzić mu dziecko.

Nasze małżeństwo jest zakończone, przede wszystkim dlatego, że praktycznie się nie widujemy

To tak naprawdę wszystkie informacje o rodzinie Putina, które możemy pozyskać z oficjalnych źródeł na Kremlu. Co prawda, Putin czasami uchylał rąbka tajemnicy o swojej familii. Tak było, gdy podczas jednej z konferencji prasowych powiedział, że jego córki nie mieszkają na stałe poza Rosją. Z dumą opowiadał, że znają kilka języków obcych. Innym razem w jednym z rosyjskich miesięczników opisał tragiczną śmierć swojego 3-letniego brata, który zmarł na chorobę zakaźną.

- Przemilczanie spraw prywatnych nie jest specjalnie rzadką praktyką. To zwyczaj radziecki. Sekretarze partii w ZSRR nie chwalili się swoimi żonami i rodzinami, aby rosyjskie społeczeństwo, w przeciwieństwie do zachodnich, nie wiedziało o życiu prywatnym swoich przywódców. I dokładnie taki sam jest Putin. Do tego dochodzą pewne obsesje, które nabył za czasów pracy jako oficer KGB i FSB - tłumaczy dr Agnieszka Bryc z Wydziału Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Skrywana prawda

To, dlaczego Putin tak skrzętnie ukrywał szczegóły z życia najbliższych mu członków rodziny, mogą wyjaśniać też dziennikarskie śledztwa. Była żona Putina Ludmiła wyszła ponownie za mąż. Jej wybrankiem okazał się dużo młodszy, ale również uboższy od Władimira Artur Oczeretny. To dyrektor jednej z organizacji non-profit, wcześniej organizował imprezy m.in. dla Gazpromu czy partii rządzącej Jednej Rosji.

Reporterzy Projektu Raportowania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (OCCRP) odkryli, że była żona Putina mieszka z nowym mężem w ekskluzywnej willi położonej we francuskim kurorcie Biarritz. W 2017 roku wartość nieruchomości, której właścicielem jest Oczeretny dziennikarze oszacowali na 7 milionów euro. Skąd młody biznesmen wziął pieniądze na zakup tak drogiego domu? Z oficjalnych dokumentów nie wynikało, aby Ludmiła uzbierała duży majątek, gdy była żoną prezydenta Rosji. Pojawiły się spekulacje, że zakup francuskiej willi sfinansował świeżemu małżeństwu właśnie sam Władimir Putin. Tym bardziej że w pobliżu swoją posiadłość ma jedna z córek Władimira i Ludmiły - Katerina. 

Władimir Putin z żoną Ludmiłą podczas inauguracji na kolejną kadencję prezydecką w 2012 r.
fot. Polaris/East News

W 2015 roku agencja informacyjna Reuters ustaliła, że Katerina Tichonowa (nazwisko przyjęła po babci) wraz z byłym już mężem Kiryłem Szałamowem, synem współwłaściciela Banku Rossija, jest właścicielką francuskiej posiadłości wartej ok. 4 miliony dolarów. Prowadzi również firmę Innopraktika i pracuje w Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym. Po publikacji Reutersa rzecznik prasowy Kremla Dimitrij Pieskow nie potwierdził, aby Katerina Tichonowa była córką Putina. Dopiero gdy na tegorocznej liście sankcyjnej sporządzonej przez Stany Zjednoczone, po agresji Rosji na Ukrainę, pojawiła się Katerina Tichonowa i Maria Woroncowa Pieskow skomentował, że “przedłużająca się linia w sprawie stosowania pewnych ograniczeń wobec członków rodziny mówi sama za siebie". Dla wielu mediów było to potwierdzenie tego, o czym mówiło się od lat: Tichonowa i Woroncowa to córki Putina. 

Dla wielu mediów było to potwierdzenie tego, o czym mówiło się od lat: Tichonowa i Woroncowa to córki Putina.

Dziennikarze już wcześniej opisywali, że starsza córka prezydenta Rosji Maria ukończyła kierunek medyczny na Petersburskim Uniwersytecie Medycznym. Później wyjechała do Holandii, gdzie poznała Jorrita Faassena, holenderskiego biznesmena pracującego dla Gazpromu. W 2010 roku wzięli ślub, ale jak doniósł rosyjski dziennikarz śledczy Siergiej Kanew, małżeństwo rozpadło się tuż przed rosyjską inwazją na Ukrainę. Reporter poinformował, że upadł również biznes Woroncowej. Córka Putina miała prowadzić ekskluzywną klinikę medyczną dla bogatych pacjentów. 

Bardzo mało informacji jest o wnukach Putina. W 2017 roku w specjalnym programie telewizyjnym prezydent Federacji Rosyjskiej stwierdził jedynie, że ma wnuczęta, a jeden z nich chodzi do przedszkola. Tłumaczył, że nie zdradza więcej szczegółów dla ich dobra. - Proszę zrozumieć, nie chcę, żeby dorastały jak jacyś królewscy książęta. Chcę, żeby dorastały jak normalni ludzie - wyjaśniał w telewizyjnym show. - Troska o bezpieczeństwo i dobro bliskich to jedna sprawa, ale główną rolę gra tutaj taka typowa mentalność radzieckiego oficera KGB. W myśl zasady: im mniej o sobie tym bezpieczniej - mówi dr Agnieszka Bryc.

Kochanki i nieślubne dziecko

Rosyjski portal śledczy Projekt ujawnił, że udziałowcem Banku Rossija jest tajemnicza mieszkanka Sankt Petersburga Swietłana Kriwonogich. Jak ustalili dziennikarze kobieta wcześniej była… sprzątaczką. Jak to się stało, że trafiła do jednego z największych rosyjskich banków i została milionerką? Swietłana w latach 90. poznała w Petersburgu Władimira Putina i wdała się z nim w romans. Owocem tego związku jest dziś 18-letnia Jelizawieta. Dziewczyna jest dj-ką, była widziana w jednym z moskiewskich klubów muzycznych. Do niedawna prowadziła popularne konto na Instagramie, które zniknęło po inwazji Rosji na Ukrainę 

Putin hojnie obdarował swoją kochankę i nieślubne dziecko. Swietłana dostała kilka mieszkań - jedno z nich ma 450 metrów. Do tego dochodzą aktywa, czyli wspomniane udziały w Banku Rossija, który wynoszą 3 proc. Kochanka prezydenta Rosji posiada kilka firm, jacht oraz apartament w Monako warty ok. 4 miliony dolarów. Jest też właścicielką kurortu narciarskiego, do którego lubi przyjeżdżać Władimir Putin.

Najwięcej emocji budzi jednak inna kobieta - Alina Kabajewa. To była mistrzyni olimpijska w gimnastyce artystycznej. Po zakończeniu kariery sportowej zainteresowała się polityką i wstąpiła do partii Jedna Rosja. Aleksiej Nawalny w filmie “Pałac Putina” pokazał, jak ludzie Putina przekazali babci Kabajewej kilka dużych nieruchomości oraz pół hektara ziemi na przedmieściach Moskwy. Kilka lat później sąsiednią działkę kupiła była gimnastyczka. 

Alina Kabajewa to była mistrzyni olimpijska w gimnastyce artystycznej. Ze względu na ukrywany związek z Władimirem Putinem mówi się o niej, jako "nieoficjalnej pierwszej damie" Federacji Rosyjskiej.

W 2008 roku gazeta “Moskiewski Korespondent” opisała romans prezydenta Rosji z gimnastyczką. Sprawa była głośno komentowana, a sam Putin ostro zaprzeczał informacjom dziennikarzy. Niedługo potem redakcja została zamknięta.

- Kreml długo nie komentował plotek o romansie Putina z Kabajewą. Dopiero po publikacji artykułu w gazecie “Moskiewski Korespondent” rzecznik prasowy Pieskow zaczął odnosić się do tego tematu mówiąc, że to są kompletne bzdury dziennikarzy. Wszyscy wiedzą, że likwidacja dziennika była zemstą za to, że opublikował informacje o rozstaniu Putina z żoną i potwierdził nową miłość prezydenta. To już nie były domniemania i plotki, a fakty - przypomina dr Bryc. Rozpędu nabrała również pozasportowa kariera Aliny Kabajewej. Została mianowana szefową ds. mediów i przewodniczącą rady dyrektorów Narodowej Grupy Medialnej - organizacji skupiającej większość rosyjskich mediów. W 2018 roku zarobiła 785 milionów rubli.

Alina Kabajewa podczas zawodów gimnastycznych w Moskwie, kwiecień 2022 r.
fot. Pierwyj kanał (screen)

Najmniej sprawdzone są informacje o dzieciach Władimira Putina i byłej gimnastyczki. Pojawiały się plotki nawet o czterech potomkach prezydenta Rosji. Najbardziej prawdopodobne wydają się doniesienia szwajcarskiej gazety "SonntagsZeitung”, która opisała, że Kabajewa urodziła dwóch synów. Pierwszy z nich miał urodzić się w szwajcarskiej klinice w 2015 roku. Drugi cztery lata później w Moskwie. Kreml zaprzeczył.

 Wszyscy wiedzą, że likwidacja dziennika była zemstą za to, że opublikował informacje o rozstaniu Putina z żoną i potwierdził nową miłość prezydenta. To już nie były domniemania i plotki, a fakty

W piątek 13 maja minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii ogłosiła kolejne sankcje na Rosję w związku z agresją na Ukrainę. Na najnowszej liście sankcyjnej znalazły się osoby z bliskiego otoczenia Putina. Chodzi m.in. o Alinę Kabajewą i jej babcię, która dzięki relacji wnuczki z prezydentem Rosji otrzymała kilka nieruchomości. Konsekwencje działań wojennych Putina odczuje także jego była żona Ludmiła oraz dalsi krewni.

- Demaskujemy i uderzamy w podejrzaną sieć relacji stanowiącą wsparcie dla luksusowego stylu życia Putina. Będziemy kontynuować nakładanie sankcji na wszystkich tych, którzy pomagają i podżegają do agresji Putina, dopóki Ukraina nie zwycięży - powiedziała szefowa brytyjskiej dyplomacji Liz Truss.

Jak dotąd, po inwazji Rosji na Ukrainę Alinę Kabajewą nie objęły unijne sankcje. Ma to się jednak wkrótce zmienić. Według medialnych przecieków na proponowanej przez Unię Europejską liście sankcyjnej widnieje nazwisko nieoficjalnej pierwszej damy Federacji Rosyjskiej. Rosjanka ma przebywać w szwajcarskim Lugano lub ukrywać się w bunkrze na Syberii.

Niezniszczalna machina korupcji

A co na to sami obywatele Rosji? Jak mówi dr Agnieszka Bryc, Rosjanie są świadomi kontrowersyjnego życia prywatnego Putina oraz wzbogacania się jego kochanek czy dzieci. Mimo tego, że wiedzą o korupcji i “karmieniu” majątkiem państwowym swoich rodzin, to oburzają się jedynie w swoich domach a nie na ulicach. 

- Rosjanie nie są społeczeństwem, które kieruje się wartościami zachodnimi. Oni przyzwyczajeni są do tego, że władza jest wyjątkowa, kradnie i bogaci się na majątku publicznym. I to, że Putin obdarowuje swoją rodzinę wielkim majątkiem, pozwala zarabiać miliardy rubli czy miliony dolarów, jest bardzo hojny dla swoich kochanek, kochanek przyjaciół, to nie jest naprawdę nic nowego - analizuje dr Agnieszka Bryc. To niepokojące zjawisko zobojętnienia Rosjan na wszechobecną korupcję i kumoterstwo zauważył Aleksiej Nawalny. W swoim filmie “Pałac Putina” przestrzegł swoich obywateli mówiąc, że skorumpowanej władzy “nigdy nie będzie dość”.

Mateusz Kapera
Mateusz Kapera

Dziennikarz RadioZET.pl. Śledzi tajemnicze powiązania w sferze polityki i biznesu. W weekendowym magazynie Radia ZET publikuje materiały dla czytelników ciekawych świata. Wcześniej dziennikarz programu Uwaga! TVN i krakowskich redakcji Polska Press. Były członek Stowarzyszenia MediaTory. Masz temat? Napisz: mateusz.kapera@radiozet.pl

Twitter: https://twitter.com/MateuszKapera

C