Roman Polański grozi procesem za wyrzucenie go z Akademii Filmowej

Katarzyna Mierzejewska
09.05.2018 12:34
Roman Polański
fot. East News

Roman Polański został pozbawiony członkostwa Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Teraz reżyser zaskarżył tę decyzję. Nie wyklucza też pozwu. 

Prawnik Romana Polańskiego, Harland Braun, stwierdził, że Akademia Wiedzy i Sztuki Filmowej nie przestrzega własnych zasad, gdyż nie pozwoliła reżyserowi na obronę.

Roman Polański miał nazwać członków Akademii „bandą hipokrytów”, bo oklaskiwali go w 2003 roku, kiedy zdobywał Oskara. Harland Braun poinformował, że jego klient „oczekuje przesłuchania i możliwości przedstawienia swojego stanowiska”.

Braun dodał, że nie chodzi o podważenie meritum samej decyzji, a raczej rażące lekceważenie przez organizację własnych standardów postępowania. W przeciwnym razie Polański wraz ze swoim adwokatem zapowiadają „kosztowny proces”. 

Roman Polański nazwał ruch #metoo hipokryzją i „masową histerią”.

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej przyznająca Oscary poinformowała 3 maja o pozbawieniu członkostwa reżysera Romana Polańskiego i słynnego amerykańskiego komika Billa Cosby'ego, którego wiele kobiet obwinia o molestowanie seksualne. Nowe przepisy przewidują, że członkostwa można pozbawić ze względu na moralne i etyczne pobudki. Zmiany w prawie są pokłosiem afery z Harveyem Weinsteinem, która stała się symbolem amerykańskiego #metoo. 

W 1977 roku Roman Polański został skazany przez amerykański sąd za seks z 13-letnią wówczas Samanthą Geimer. Polański w obawie przed więzieniem uciekł ze Stanów Zjednoczonych i od lat mieszka w Europie. W 2003 roku dostał Oskara za film „Pianista”. 

RadioZET.pl/The Guardian, Gazeta.pl/KM