Samolot lądował awaryjnie w polu kukurydzy. Maszyna zderzyła się z...mewami

15.08.2019 18:05
Samolot Rosja
fot. Xinhua News/East News

Do 74 wzrosła liczba osób, które musiały skorzystać z pomocy medycznej po porannym awaryjnym lądowaniu pasażerskiego Airbusa na polu niedaleko lotniska Żukowski pod Moskwą. Premier Rosji zapowiedział odznaczenie pilotów, którzy wylądowali bez podwozia na polu kukurydzy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wśród 74 osób, które odniosły obrażenia, jest 19 dzieci. Jedna osoba przebywa obecnie w szpitalu – poinformowało w czwartek po południu ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych obwodu moskiewskiego.

Do twardego lądowania doszło wcześnie rano w czwartek. Airbus A321 Uralskich Linii Lotniczych, na pokładzie którego znajdowały się 233 osoby, w tym siedmioro członków załogi, zderzył się ze stadem mew, co doprowadziło do uszkodzenia silników i pożaru co najmniej jednego z nich. W rezultacie piloci – kapitan Damir Jusupow i drugi pilot Gieorgij Murzin podjęli decyzję o awaryjnym lądowaniu.

Zobacz także

Media rosyjskie piszą o bohaterskiej postawie pilotów, którym udało się uratować życie 223 osób, lądując bez wysuniętego podwozia i z paliwem w bakach na polu kukurydzy kilka kilometrów od pasa startowego lotniska. Premier Dmitrij Miedwiediew polecił swoim podwładnym przygotowanie dokumentów w celu odznaczenia pilotów samolotu.

Wyczucie pilotów uratowało łącznie 223 osoby przebywające na pokładzie Airbusa. Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział odznaczenie pilotów samolotu. W sprawie trwa dochodzenie mające doprecyzować przyczynę awaryjnego lądowania.

Chwila grozy oczami pasażera Airbusa:

Dziennik „Kommiersant” poinformował, że 41-letni kapitana samolotu Jusupow jest synem pilota wojskowego i sam chciał latać na wojskowych maszynach, ale został odrzucony przez komisję medyczną. Skończył studia prawnicze i przez kilka lat pracował w tym zawodzie, ale wrócił do latania. W 2013 r. rozpoczął pracę dla uralskiego przewoźnika. W ubiegłym roku ukończył drugie studia – aeronawigację.

Rosyjscy eksperci lotniczy zwracają w swoich wypowiedziach dla mediów uwagę, że stada ptaków mogły się znajdować w pobliżu lotniska z powodu znajdujących się tam wysypisk śmieci. W sprawie wypadku prowadzone jest dochodzenie.

RadioZET.pl/PAP/Twitter