Zamknij

Rosja grozi kolejnemu krajowi interwencją militarną. "Uznamy to za atak"

04.09.2022 11:22

Siergiej Ławrow ostrzega kolejny kraj. Tym razem chodzi o Mołdawię. Rosja grozi interwencją militarną w razie naruszenia bezpieczeństwa wojsk rosyjskich w Naddniestrzu, które stacjonują tam od 1990 roku - podaje "Deutsche Welle".

Ławrow i Putin
fot. HANNIBAL HANSCHKE/AFP/East News

Sergiej Ławrow ostrzega Mołdawię, że "zagrożenie dla bezpieczeństwa rosyjskich wojsk w Naddniestrzu" – separatystycznym regionie na wschodzie kraju – może doprowadzić do konfrontacji militarnej z Moskwą.

Rosja grozi Mołdawii interwencją militarną

Szef rosyjskiej dyplomacji oświadczył, że "każdy rodzaj zagrożenia bezpieczeństwa wojsk rosyjskich byłby uznany w świetle prawa międzynarodowego za atak na Rosję" – cytuje słowa Ławrowa z wywiadu dla rosyjskiej telewizji "Deutsche Welle".

Minister spraw zagranicznych Rosji wcześniej oskarżył w telewizji prezydent Mołdawii Maię Sandu o blokowanie negocjacji w sprawie rozwiązania konfliktu naddniestrzańskiego. – Naddniestrze i my opowiadamy się obecnie za bezpośrednim dialogiem, ale sądząc po publicznych wypowiedziach prezydent Mai Sandu i ekipy rządowej, nie są tym zainteresowani, bo w tej kwestii sterowani są przez USA i UE. Najwyraźniej nie liczą na rozwiązanie na drodze dyplomacji – mówił Ławrow.

Rząd Mołdawii odrzucił w czwartek zarzuty szefa MSZ Rosji, według którego Kiszyniów rzekomo łamie prawa ludności rosyjskojęzycznej w separatystycznym Naddniestrzu. Podległe rządowi mołdawskiemu Biuro Polityki Reintegracyjnej (BPR) w Kiszyniowie wydało w czwartek oświadczenie, w którym napisało, że “prawa etnicznych Rosjan w Naddniestrzu nie są naruszane, w przeciwieństwie do praw osób posługujących się językiem rumuńskim”.

“W regionie naddniestrzańskim dochodzi do celowego ograniczania praw osób posługujących się językiem rumuńskim i obywateli Mołdawii […], których traktuje się jako cudzoziemców i zabrania się im korzystania z ich podstawowych praw i swobód: wolności słowa, swobody poruszania się, edukacji w języku ojczystym, a także niedyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne i narodowość” - czytamy.

Pismo BPR to odpowiedź Kiszyniowa na środową wypowiedź szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa, który powiedział, że Moskwa “zrobi wszystko”, aby ochronić rosyjskojęzyczną ludność półmilionowego Naddniestrza.

loader

RadioZET.pl/"Deutsche Welle"/PAP