Zamknij

Rosja i Turcja chcą ustabilizować sytuację w Górskim Karabachu

02.10.2020 02:27
Armenia
fot. PAP/EPA

Ministrowie spraw zagranicznych Rosji i Turcji uzgodnili w czasie rozmowy telefonicznej, że są przygotowani do „ścisłej koordynacji działań w celu ustabilizowania sytuacji” w Górskim Karabachu - poinformowało w oświadczeniu rosyjskie MSZ.

Według oświadczenia Siergiej Ławrow i Mevlut Cavusoglu potwierdzili „gotowość do ścisłej koordynacji działań Rosji i Turcji w celu ustabilizowania sytuacji i w celu pomocy prawnej przy rozwiązaniu konfliktu w Górskim Karabachu w ramach rozmów pokojowych".

Jak pisze AFP konflikt zbrojny między siłami tego separatystycznego regionu, kontrolowanego przez Armenię, a wspieranym przez Ankarę Azerbejdżanem budzi obawy związane z coraz większym zaangażowaniem Rosji i Turcji w eskalację napięć w regionie. Agencja zauważa, że ze swojej strony Turcja nie wydała żadnego oficjalnego oświadczenia po telefonicznej rozmowie obu szefów MSZ.

Turcja chce wycofania Ormian z Górskiego Karabachu

Wcześniej prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że zawieszenie broni byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby wojska wspierane przez Ormian wycofały się z Górskiego Karabachu i innych "terytoriów okupowanych". "Trwałe zawieszenie broni w tym regionie zależy od wycofania się Armenii z całego terytorium Azerbejdżanu" - mówił Erdogan podczas przemówienia w parlamencie.

Turcja od początku konfliktu zapewnia Baku o swoim wsparciu, ale turecka ingerencja wojskowa w spornym regionie nie została oficjalnie potwierdzona. Jak dotąd tylko Armenia oskarżyła Ankarę o rozmieszczenie tam swoich samolotów F-16 i o bezpośrednią pomoc wojskową.

Z kolei ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzia odrzucił sugestie, że Moskwa i Ankara wspierają dwa różne obozy. „Wiemy, że Turcja jednoznacznie popiera Azerbejdżan. Ale to nie znaczy, że jesteśmy po drugiej stronie i popieramy Armenię przeciwko Azerbejdżanowi” - powiedział w czwartek, cytowany przez agencję Interfax. „Jedyną opcją jest teraz zaprzestanie działań wojennych” - podkreślał.

Radiozet.pl/PAP