Zamknij

Rosja ma plan ataku na Mołdawię. Padła konkretna data. "Otwarcie drugiego frontu"

05.05.2022 18:23
Rosja
fot. Natalia Kolesnikova/AFP/East News

Rosja opracowała szczegółowy plan agresji na Mołdawię, a dniem jej rozpoczęcia może być 9 maja - poinformowała telewizja Kanał 24, powołując się na źródło w ukraińskich służbach specjalnych. Zdaniem ekspertów do agresji może dojść z wykorzystanie terytorium Naddniestrza - separatystycznego regionu we wschodniej części kraju.

Rosja może zaatakować Mołdawię - takie spekulacje od kilkunastu dni regularnie pojawiają się w mediach oraz informacjach wywiadowczych. Eksperci i politycy wskazują, że ten kraj może stać się obiektem ataku przy wykorzystaniu terytorium nieuznawanego Naddniestrza - separatystycznej republiki we wschodniej Mołdawii, nieuznawanej przez rząd w Kiszynowie, a politycznie i militarnie zależnej od Kremla.

Rosja może zaatakować Mołdawię? 

W czwartek telewizja Kanał 24, powołując się na źródło w ukraińskich służbach specjalnych, poinformowała, że Rosja opracowała szczegółowy plan agresji na Mołdawię, a dniem jej rozpoczęcia może być 9 maja, czyli "Dzień Zwycięstwa". Wspomniane źródło podkreśliło, że prawdopodobne powodzenie rosyjskiej agresji doprowadziłoby do otwarcia drugiego frontu w wojnie z Ukrainą.

„Otwarcie drugiego frontu ma strategiczne znaczenie, gdyż będzie on angażować rezerwy ludzkie oraz sprzęt Sił Zbrojnych Ukrainy. Co więcej, kontrwywiad jest zdania, że obecność wojsk rosyjskich w tym regionie będzie destabilizować sytuację polityczną na Bałkanach” - podała telewizja.

Według ukraińskich służb specjalnych istnieje ryzyko, że Rosja uzna niepodległość separatystycznego Naddniestrza, tak jak to uczyniła w przypadku okupowanych obszarów ukraińskich obwodów ługańskiego i donieckiego. To ułatwiłoby Moskwie dostarczenie dużej ilości broni do Naddniestrza, które w przyszłości prezydent Władimir Putin mógłby zechcieć włączyć do Rosji.

9 maja - dzień, w którym Rosja może dokonać agresji

Kontrwywiad twierdzi, że Rosja planuje desant w Naddniestrzu z samolotów Ił-76 i śmigłowców. Maszyny te miałyby tam polecieć z okupowanego Krymu. Naddniestrze jest odcięte od Rosji, a lot przez obwód odeski wiązałby się z ryzykiem zestrzelenia maszyn przez ukraińską obronę przeciwlotniczą.

Zdaniem kontrwywiadu celem rosyjskich ataków w obwodzie odeskim w ostatnich tygodniach było utrudnienie komunikacji między białogrodzko-naddniestrzańskim i sarackim rejonem (powiatem) tego obwodu. Właśnie tam siły rosyjskie mogłyby wysadzić desant, a następnie przebić się do Naddniestrza.

Kontrwywiad jest zdania, że agresja na Mołdawię i uznanie niepodległości Naddniestrza mogłyby nastąpić 9 maja, obchodzonym w Rosji jako Dzień Zwycięstwa w rocznicę zakończenia II wojny światowej, lub w któryś z najbliższych dni.

Naddniestrze - separatystyczna republika zwrócona w stronę Rosji

Rosyjskie służby specjalne mogą planować desant w stolicy Naddniestrza Tyraspolu jednocześnie z organizowaniem protestów i buntów w Kiszyniowie. Według kontrwywiadu służby te rozpatrują możliwość rozniecania zamieszek w Mołdawii.

W ostatnich dniach w Naddniestrzu odnotowano eksplozje nieopodal ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu, zniszczenie dwóch przekaźników radiowych, "atak" na jednostkę wojskową i domniemany ostrzał w pobliżu rosyjskich składów broni. W ocenie ukraińskiego wywiadu wojskowego są to prowokacje Kremla, które mają na celu wciągnięcie Naddniestrza w trwającą wojnę.

Rosja wspiera Naddniestrze gospodarczo i politycznie, ma tam też około 1,5 tys. żołnierzy. W miejscowości Cobasna, przy granicy z Ukrainą, mieści się posowiecki arsenał z około 20-21 tys. ton amunicji.

RadioZET.pl/PAP

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo

C