Zamknij

"Wystarczy nie kupować od Rosjan, by doprowadzić ten kraj do upadku" [WYWIAD]

01.03.2022 14:13
Putin odpowie za wojnę
fot. SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

- Liczę, że decydenci zostaną postawieni przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Na naszych oczach powstaje niestety materiał dowodowy, który pomoże w formułowaniu aktów oskarżenia dla Putina i jego otoczenia – stwierdził w rozmowie z serwisem RadioZET.pl Piotr Arak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Zdaniem eksperta sankcje nałożone na agresora mogą doprowadzić do kryzysu gospodarczego w Rosji, co z kolei może zakończyć się obaleniem reżimu Putina.

Katarzyna Witwicka: Unia Europejska przyjęła pakiet sankcji wobec Rosji. Chcemy wyciągnąć zarówno personalne konsekwencje względem Putina czy Ławrowa, lecz także uderzyć w gospodarkę Rosji. Czy ten kraj ma jakiś czuły punkt? Czy jest jakiś sektor gospodarki, w którym Rosja nie jest samowystarczalna?

Piotr Arak, PIE: Najważniejszy punkt unijnego planu, który może wywrzeć największy wpływ na Rosję, to zamrożenie aktywów rosyjskiego banku centralnego, czyli 640 mld dol., które Rosja ma zgromadzone  w aktywach, w złocie, w juanach czy w długach państw Europy. Rosja nie będzie mogła wykorzystać tych aktywów do interwencji na rynkach finansowych i wzmacniania pozycji rosyjskiego rubla. Kiedy ta sankcja wejdzie w życie, rosyjska waluta jeszcze bardziej się osłabi, a Rosja nie będzie mogła zatrzymać działań spekulacyjnych, kurs będzie spadał. Jedyne co Rosja będzie mogła zrobić, to wykorzystać banki chińskie.

A co z konsekwencjami dla mieszkańców Rosji? Oni także odczują odizolowanie Rosji, chociażby na rynku finansowym

Wyłączenie systemu SWIFT i zamrożenie operacji banku centralnego oznaczają zamrożenie transakcji, choćby tymczasowo, między bankami rosyjskimi. Zanim Rosja wdroży inny system bankowy, minie sporo czasu, a mieszkańcy nie będą mogli robić przelewów, ani płacić kartą. Efekt? Ludzie od weekendu masowo wypłacają gotówkę. Mieszkańcy wymienią rubla na pewniejszą walutę np. dolara, gdyż oszczędności w rosyjskiej walucie szybko stracą na wartości. Rosję czeka kryzys finansowy taki jak w Iranie w 2012 roku, kiedy to doprowadzono do 7 proc. recesji.

Unii Europejskiej powinno zależeć na tym, by sankcje osiągnęły skutek jak najszybciej. Dlaczego tak długo trwa podjęcie decyzji? Tu liczy się każdy kolejny dzień wojny.

Niemcy były długo przekonywane do sankcji, w tym tych dotyczących systemu SWIFT. Sceptycznie nastawione były także Węgry, Włochy i Cypr. Niemcy jednak jako ostatnie zgodziły się na wyłączenie tego systemu. Sankcje wprowadzane w ramach UE muszą być zatwierdzone przez wszystkie kraje członkowskie, trzeba 27 zgód na takie decyzję, a to musi trwać. Europie środkowej i tak szybko udało się przekonać Zachód do sankcji. Stany Zjednoczone szybciej wprowadzają tego typu rozwiązania.

Czy to odniesie skutek? To pytanie do Putina. Czas pokaże, czy będzie on w stanie przetrwać niepokój społeczny, zubożenie społeczeństwa, a także zniszczenie gospodarki. Jeśli agresja potrwa dłużej, sankcji przybędzie. Być może Europa odetnie się od gazu i ropy rosyjskiej, za co faktycznie zapłacimy nieco więcej, ale to doprowadzi do załamania rosyjskiej gospodarki.

Świat liczy, że sankcje doprowadzą do obalenia reżimu. W przeciwnym razie mieszkańcom Rosji faktycznie można będzie jedynie współczuć. Część z nich być może zdecyduje się na emigrację ekonomiczną…

Taka sytuacja może mieć miejsce. Pytanie, czy reżim rosyjski wytrwa, sankcje mają być skuteczne i doprowadzić do tego. W krótkim terminie bez działań militarnych nie da się obalić władz, sankcje ekonomiczne odnoszą skutek, ale po dłuższym czasie. Kryzysy ekonomiczne najczęściej prowadzą do upadków rządu. Przykład? Arabska wiosna, czyli protesty społeczne, które doprowadziły do upadku rządów na Bliskim Wschodzie.

Rosjanie przeciw wojnie
fot. East News

Ostatecznie wszyscy liczymy na wyciągnięcie personalnych konsekwencji względem władz Rosji. Czy da się zrobić coś więcej niż konfiskata majątku, zaostrzenie polityki wizowej czy innych, obawiam się, że nieodczuwalnych dla portfeli oligarchów sankcji?  

Majątki poukrywane są w rajach podatkowych lub w nieruchomościach, które nie są przypisane do ich nazwisk. Bogactwo Putina formalnie należy do kogoś innego, do słupów, stąd też trudno o skuteczną i odczuwalną dla niego konfiskatę majątku.

Rosja złamała wszelkie zasady. Putin postępuje jak dyktator, nie wyobrażam sobie braku reakcji. Liczę, że decydenci zostaną postawieni przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Na naszych oczach powstaje niestety materiał dowodowy, który pomoże w formułowaniu aktów oskarżenia dla Putina i jego otoczenia

Piotr Arak, PIE

Pamiętajmy jednak, że działalność władz Rosji na Ukrainie ma znamiona zbrodni na ludzkości. Umierają wojskowi i cywile. W tym przypadku obrona wartości takich jak prawa człowieka i poszanowanie godności i życia są ważniejsze, niż straty ekonomiczne odczuwane przez mieszkańców Rosji, gdyż to nie jest priorytet. Rosja złamała wszelkie zasady. Putin postępuje jak dyktator, nie wyobrażam sobie braku reakcji. Liczę, że decydenci zostaną postawieni przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Na naszych oczach powstaje niestety materiał dowodowy, który pomoże w formułowaniu aktów oskarżenia dla Putina i jego otoczenia. 

Czy niekorzystanie z rosyjskich surowców wystarczy, żeby rosyjska gospodarka odczuła skutki wojny?

Rosja odczuje sankcje na kilku poziomach. W sektorze technologii czy też modernizacji rafinerii jest zależna od innych krajów. Embargo na ropę i gaz spowoduje jednak największe straty. To 36 proc. przychodów dla rosyjskiej gospodarki, których nagle zabraknie. Bez tych pieniędzy trudno będzie zadbać o bezpieczeństwo kraju czy też sfinansowanie podstawowych usług dla obywateli. Wystarczy, że przestaniemy jako UE kupować od Rosjan, a kraj ten będzie na skraju upadku.

A czy my damy sobie radę bez surowców z Rosji?

Polska w odróżnieniu od krajów Zachodu ma rezerwy gazowe. Poradzimy sobie bez surowca z Rosji przez kolejne miesiące. Mamy też dostawy z Kataru i z USA. Inne kraje nie mają jednak alternatywy. Jeśli odetną się od rosyjskiego gazu, będą musiały ograniczyć zużycie i racjonować energię. W przypadku ropy także koszty by wzrosły. Póki co Polska ma jednak alternatywne źródła dostaw i zapasy, więc nadmierne tankowanie jest nieuzasadnione. Konsekwencją wojny będzie to, że za większość produktów w Europie być może będziemy płacić więcej. Konflikty niosą za sobą inflację, ceny będą rosły. Wystarczy, że nie będziemy importować z Ukrainy zbóż, a ceny chleba w całej Europie wzrosną.

Świat zdaje się solidarnie odłączać od Rosji, ale na przykład Chiny nadal chcą robić z nią interesy

Rozwój technologiczny Rosji jest uzależniony od Chin. Nie widać dziś jednak sygnału, że Chiny ewidentnie pomogą Rosji, raczej jeszcze przyglądają się sytuacji. Niewykluczone, że Rosja stanie się uzależniona od Chin, że będzie to jedyny kraj, który będzie w stanie pożyczać agresorowi pieniądze. Wówczas Putin, sam zostanie poplecznikiem interesów chińskich.

RadioZET.pl

C