Zamknij

Media: Rosja odkłada plan z referendami na okupowanej Ukrainie. "Nie ma mowy"

11.09.2022 16:40

W związku z udaną ukraińską kontrofensywą na kierunku charkowskim oraz odwrotem wojsk Rosji Kreml wstrzymał plany przeprowadzenia referendów na okupowanych terytoriach Ukrainy. Miały zostać przełożone na bliżej nieokreślony termin – poinformował w niedzielę niezależny rosyjski portal Meduza, powołując się na dwa źródła z Moskwy.

Rosja odkłada plany z referendami w okupowanej Ukrainie
fot. ATTA KENARE/AFP/East News

Rosja szykowała się na przeprowadzenie referendów na okupowanych ziemiach Ukrainy zajętych po 24 lutego – w obwodach chersońskim, zaporoskim, charkowskim, donieckim i ługańskim. Samozwańczy liderzy mówili wprost o spodziewanych aneksjach – przyłączeniu do Rosji.

Plany Moskwy pokrzyżowała spektakularna wrześniowa ofensywa Ukrainy. Wojska Kijowa nacierają intensywnie w obwodzie charkowskim. W ostatnich dniach wdarły się ponad 50 km w głąb okupowanych ziem, wyzwalając m.in. miasto Kupiańsk i podchodząc pod ważny ośrodek – Izium. Sieć obiegają kolejne relacje z wyzwolonych miasteczek, w których powiewa już ukraińska flaga.

Rosja odkłada plany z referendami. "Nie ma mowy o listopadzie"

W niedzielę 11 września niezależny rosyjski serwis Meduza.io podał, powołując się na dwa zbliżone do Kremla źródła, że Rosja, w związku z porażkami na froncie, przełożyła na nieokreślony termin przeprowadzenie tzw. referendów w sprawie "przyłączenia do Rosji" samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej, Ługańskiej Republiki Ludowej i okupowanych części obwodu zaporoskiego, charkowskiego i chersońskiego.

Po kolejnych przesunięciach terminu tzw. referendów Rosjanie mieli je zaplanować na 4 listopada, kiedy w Rosji obchodzony jest Dzień Jedności Narodowej. Jednak wobec klęski w Ukrainie po raz kolejny "wciśnięto stop". "Nie ma mowy o listopadzie" – przekazało Meduzie źródło bliskie Kremla. Związani z władzami w Moskwie specjaliści ds. marketingu politycznego, którzy pracowali w obwodzie charkowskim i zaporoskim, już dostali polecenie powrotu do Rosji. Na razie tacy eksperci pozostają jednak w obwodzie chersońskim.

W niedzielę wojska rosyjskie wycofały się ze wsi Kozacza Łopań w obwodzie charkowskim, tuż przy granicy z obwodem biełgorodzkim w Rosji - podała rosyjska redakcja BBC, powołując się na władze lokalne. Oficjalnie nie informowano o odbiciu tej miejscowości. Rada miejska miasta Dergacze opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym widać, że na terenie Kozaczej Łopani podniesiono flagę państwową Ukrainy. Przedstawiciel władz lokalnych Wiaczesław Zadorenko powiedział, że wojskowi rosyjscy odchodzą ze wsi do Biełgorodu, "chodzą po domach i ewakuują miejscową ludność". Kozacza Łopań leży około 37 km od Biełgorodu i niespełna 3 km od granicy z Rosją.

loader

RadioZET.pl/Meduza.io