Zamknij

Rosja szykuje do walki nowy korpus. Poligon zbudowali im Niemcy

07.07.2022 08:19
Ćwiczenia Zapad na poligonie Mulino
fot. HANDOUT/AFP/East News

Jak podaje ukraińskie dowództwo, Rosja tworzy nowy 15-tysięczny korpus. Szkoli on się na poligonie Mulino, położony niedaleko Niżnego Nowogrodu. Obiekt szkoleniowy został wybudowany przez niemiecki koncern zbrojeniowy. W nowo tworzonej jednostce służyć mają głównie ochotnicy

Korpus miałby włączyć się do działań wojennych w połowie sierpnia. Informacje o formowaniu jednostki podał Ołeksandr Pawluk, który stał na czele obrony Kijowa. Rosyjski korpus szkolony jest w nowoczesnym obiekcie Mulino, który został wybudowany w 2014 roku, przez niemiecki koncern Rheinmetal AG. Wartośc kontraktu wyniosła 250 mln euro.

Poligon ma wielkość około 450 kilometrów kwadratowych i umożliwia przeprowadzenie ćwiczeń przez około 30-40 tysięcy żołnierzy rocznie. Ćwiczenia odbywają się tam na nowoczesnych strzelnicach, pozwalają na wykonywanie strzelań za pomocą laserów.

- To najnowocześniejszy poligon w Rosji. Nie ma takiego drugiego w całej Federacji Rosyjskiej – mówi Wirtualnej Polsce prof. Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii

- Formalnie realizację projektu zawieszono po ataku na Ukrainę w 2014 r. Ale nieformalnie niemieckie firmy jeszcze do niedawna realizowały tam kontrakty opiewające na dziesiątki milionów euro. To inwestycja obfitująca w nowoczesną elektronikę, z możliwością prowadzenia działań przez wojska lądowe, także z aparaturą dla czołgów. Większość z nich, która uczestniczyła w pierwszej fazie agresji na Ukrainę, była wyposażona w urządzenia elektroniczne od niemieckich, ale też francuskich koncernów. To na tym poligonie szkolono się pod kątem wojny w Ukrainie – ujawnia prof. Grochmalski.

Putin zmienia podejście

Również płk Piotr Lewandowski zaznaczył, że obiekt Mulino to najlepszy poligon w Rosji.

- To najlepsze miejsce szkoleniowe, które Rosjanie mają. A korpus, który tam szkolą, nie będzie szkolony dla idei. Ale po to, by od razu walczyć na wojnie w Ukrainie. Rosyjski wywiad rozpisuje im analizy i możliwe scenariusze. Oni wejdą na front przygotowani – ocenia płk Piotr Lewandowski w rozmowie z Wirtualną Polską.

- Korpus 15 tysięcy żołnierzy, który szkoli się w Mulino, to porządna, silna dywizja. Intencją rosyjskiego dowództwa zapewne jest, by ta formacja była jednostką wyższego poziomu przygotowania. Rosjanie odkryli, że jednostki kontraktowe, takie jak Wagnerowcy, walczą lepiej od słabo wyszkolonej masy. Najwyraźniej zaczynają podnosić stawki i porządnie płacić. Ma to być zachęta do ściągnięcia profesjonalnych żołnierzy na front – uważa płk Piotr Lewandowski.

Z kolei prof. Piotr Grochmalski nazywa tworzenie korpusu "potrzebą chwili".

- Wygląda na to, że będzie to zbieranina różnego rodzaju żołnierzy. Utworzenie korpusu jest podyktowane potrzebą chwili. Rosjanie mają obecnie największe problemy z kadrą oficerską. Już stracili na wojnie 56 pułkowników, nie mówiąc o zabitych kilkunastu generałach. A to są gigantyczne straty - ocenia prof. Piotr Grochmalski.

Grochmalski: Rosjanie ratują sytuację

- Ukraińcy mocno zmasakrowali ich formacje. Na tyle, że nie mają praktycznie zdolności do operowania zwartymi formacjami. Zaczęli próbować łączyć 8. i 50. Armię, do tego sklejać 1. i 2. Korpus armijny walczący w Ługańskiej i Donieckiej republice. Zostały im fragmenty 2. Pancernej Armii, a .1 Pancerna Armia została potężnie zniszczona. Rosjanie nie mają już ok. 40 proc. potencjału wojsk lądowych. Wiele jednostek zostało zdziesiątkowanych, więc robią duże przesunięcia między armiami. Ale jak się bierze klocek z jednego budynku i próbuje się na tej podstawie budować inny, to nie jest łatwo w to samo miejsce włożyć coś innego. Tworzy się wówczas bałagan – ocenia prof. Piotr Grochmalski w Wirtualnej Polsce.

W ocenie płk. Piotra Lewandowskiego, Rosjanie prawdopodobnie nie ruszą z dalszymi działaniami, dopóki nowy korpus nie pojawi się na wojnie.

- Przygotowanie takiej jednostki w czasach pokoju, trwa około trzech lat. Jeśli zdążyli ją sformować w tak krótkim czasie, to zostało to postawione na głowie. Ale Putinowi najwyraźniej zależało, by korpus mógł szybko i samodzielnie wejść na każdy odcinek frontu. A taka jednostka jest całkowicie uniwersalna. Może zarówno szturmować miasta, jak i prowadzić działania przeciwpartyzanckie - ujawnia płk Piotr Lewandowski.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

C